Partner merytoryczny: Eleven Sports

Białorusinka rozbiła Rosjankę. Bezlitosna rywalka Igi Świątek

W pojedynku rosyjsko-białoruskim górą Aryna Sabalenka, która w 1/8 finału turnieju wielkoszlemowego rozgrywanego na Wimbledonie rozbiła Jekateriną Aleksandrową 6:4, 6:0. W walce o półfinał numer 2 światowego rankingu zmierzy się z Amerykanką Madison Keys.

Aryna Sabalenka jest już w ćwierćfinale turnieju w Wimbledonie
Aryna Sabalenka jest już w ćwierćfinale turnieju w Wimbledonie/Isabel Infantes/PAP/EPA

Aleksandrowa już osiągnęła najlepszy wynik w historii występów w turniejach wielkoszlemowych. Do tej pory szczytem jej możliwości była trzecia runda. Teraz stała przed szansą na ćwierćfinał. Tyle że rywalkę miała z najwyższej półki. W poprzednich rundach miała zawsze rywalkę niżej notowaną, w tym dwie spoza pierwszej setki rankingu WTA.

Sabalenka długo na wimbledońskiej trawie nie potrafiła odnieść sukcesu. Dwa lata temu dotarła jednak aż do półfinału. W ubiegłym roku nie wystąpiła, bo wtedy organizatorzy nie zgodzili się na występ tenisistek z Białorusi i Rosji. Tym razem akurat zawodniczki z tych krajów spotkały się w 1/8 finału.

Sabalenka jest jedną z głównych faworytek do triumfu. Jest nawet wyżej notowana od Igi Świątek, bo lepiej od Polki spisuje się na trawie. Akurat jednak z Aleksandrową ma niekorzystny bilans bezpośrednich spotkań. Przegrała trzy razy, w tym ostatnio w ubiegłym roku właśnie na kortach trawiastych, a wygrała tylko dwa.

Mocne serwisy Sabalenki i Aleksandrowej

To jednak Sabalenka jest od prawie roku w formie i chciałaby zdetronizować Świątek. W ostatnich trzech turniejach wielkoszlemowych dwa razy była w półfinale, a raz wygrała (Australian Open). Rosjanka od początku pokazywała, że zwycięstwo w Holandii nie było przypadkowe. Pomagał jej w tym bardzo mocny serwis. To też był jednak atut Białorusinki i na początku to była decydująca broń.

Zawodniczki zdobywały punkty asem lub wypracowywały pozycję, by zakończyć akcję. Tylko kilka razy był dłuższa wymiana. W efekcie po sześciu gemach było 3:3. Dopiero w ósmym Sabalenka miała pierwszą szansę na przełamanie, ale nie wykorzystała dwóch breakpointów.

Sabalenka zaatakowała w kluczowym momencie. Przy prowadzeniu 5:4 i serwisie Aleksandrowej wygrała trzy akcje z rzędu głównie dzięki świetnym skrótom i miała trzy piłki setowe. Rosjanka jednak się wybroniła i doprowadziła do równowagi. Z czwartą piłką setową nie poradziła sobie na własne życzenie - popełniła podwójny błąd serwisowy.

W drugiej partii Sabalenka szybciej zaatakowała, bo już w drugim gemie miała okazje do przełamania i ją wykorzystała. Rosjanka nie potrafiła odpowiedzieć na coraz mocniejsze uderzenia Białorusinki. Jej serwis nie był już tak mocny i wiceliderka rankingu WTA zaczęła to wykorzystywać. Za chwilę Sabalenka swojego gema wygrała bez straty punktu i prowadziła 3:0.

Takie prowadzenie zupełnie rozbiło Aleksandrową i na korcie panowała już tylko Sabelenka. Wygrała kolejnego gema przy serwisie Rosjanki, a po swoim podaniu prowadziła 5:0 i nic już nie było w stanie odebrać Białorusince wygranej. W drugiej partii nie straciła nawet gema.

Aryna Sabalenka/AFP
Jekaterina Aleksandrowa/AFP
Aryna Sabalenka/EMMANUEL DUNAND/AFP
Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      Hubert Hurkacz wygrywa piłkę setową z Novakiem Djokoviciem. WIDEO/Polsat Sport/Polsat Sport

      INTERIA.PL

      Lubię to
      Lubię to
      0
      Super
      0
      Hahaha
      0
      Szok
      0
      Smutny
      0
      Zły
      0
      Udostępnij
      Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
      Dołącz do nas na:
      instagram
      • Polecane
      • Dziś w Interii
      • Rekomendacje