Co za moc Hurkacza. Polak pobił rekord w meczu z Djokoviciem. "Pokazał swoją siłę"
W niedzielny wieczór nie udało się dokończyć meczu między Hubertem Hurkaczem a Novakiem Djokoviciem. Spotkanie zostało przerwany przy stanie 2:0 dla Serba i choć to wicelider światowego rankingu wyraźnie prowadzi, to samo spotkanie jest niezwykle wyrównane. Hurkacz po raz kolejny także pokazał, dlaczego jest uznawany nawet za najlepiej serwującego obecnie zawodnika świata. W meczu z Djokoviciem zaserwował najszybsze podanie tegorocznego turnieju.

Spotkanie od początku miało niezwykle wyrównany przebieg, a obaj tenisiści pewnie pilnowali swoich gemów serwisowych. Gra o zdobycie każdego z dwóch pierwszych setów toczyła się więc w tie-breakach i to właśnie one okazały się kluczem do prowadzenia Djokovicia 2:0. W pierwszym secie Hurkacz miał aż trzy piłki setowe, ale z nich znakomicie wybronił się Serb i wygrał go, zdobywając od stanu 6:3 dla Polaka pięć kolejnych punktów. W drugiej partii jednego setbola obronił z kolei Hurkacz, drugiej okazji Djoković jednak już nie zmarnował i przed przerwaniem spotkania znalazł się w bardzo dogodnej pozycji.
Wimbledon 2023. Hubert Hurkacz z rekordową prędkością serwisu
Mecz z Hurkaczem jest jednak zdecydowanie najtrudniejszym wyzwaniem, z którym musiał się mierzyć w tegorocznym Wimbledonie niepokonany na jego arenach od ponad 10 lat Djoković. Doceniają to także serbskie media.
Już na początku pierwszego seta dla wszystkich było jasne, że czeka nas bardzo emocjonujący mecz. Polski tenisista pokazał swoją siłę z linii serwisowej. Djokovic miał kilka okazji, by odebrać przeciwnikowi podanie, ale młody Polak umiejętnie się wyrywał i zdołał się obronić
~ piszą
Przez całe spotkanie Hurkacz znakomicie pracował swoim serwisem, łącznie posyłająć aż 23 asy, w porównaniu do 7 punktów zdobytych w ten sposób przez Djokovica. Najbardziej wyjątkowym serwisem Polaka był jednak ten z 9. gema pierwszego seta. Wtedy 26-latek posłał piłkę z prędkością aż 226 km/h, ustanawiając tym samym rekord całego tegorocznego turnieju. Wcześniej należał on do Grigora Dimitrowa, który w jednym z meczów zaserwował o kilometr na godzinę wolniej. To nie jedyne duże osiągnięcie Polaka na tym turnieju, bo wciąż pozostaje jednym z dwóch zawodników (wspólnie z Matteo Berrettinim), który jeszcze nie został przełamany w trwającym Wimbledonie.
Dobrą serwisową formę Hurkacza jeszcze przed meczem z Djokoviciem zauważał w rozmowie z Arturem Gacem tata zawodnika, Krzysztof Hurkacz. Wymienił on go wśród najlepszych elementów gry pokazanych przez syna w trakcie pierwszych trzech rund turnieju.
Przede wszystkim spokój i skoncentrowanie. Ponadto Hubert na pewno doskonale serwuje w tym turnieju i świetnie returnuje, a to są te elementy, które ważą sporo. Dodałbym jeszcze, że "czuje" piłkę. Wydaje mi się, że ma się bardzo dobrze i zobaczymy, co będzie dalej
~ mówi ojciec tenisisty
Hurkacz i Djoković wrócą na Kort Centralny w poniedziałek, bo dokończenie ich meczu zaplanowano po zakończeniu spotkania Jeleny Rybakiny z Beatriz Haddad-Maią, które rozpocznie się o 13:30 czasu polskego. W ćwierćfinale na wygranego w tym spotkaniu czeka już Andriej Rublow, który po pięciosetowym boju pokonał Alexandra Bublika.
Więcej na ten temat
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje