Reklama

Reklama

Sędzia niesłusznie nie uznał bramki dla Juventusu w meczu z Bayernem

Bayern Monachium po dogrywce pokonał Juventus Turyn 4-2. Po meczu Włosi mieli jednak słuszne pretensje do sędziego, bo nie uznał im prawidłowo zdobytej bramki.

Była 23. minuta rewanżowego spotkania 1/8 finału Ligi Mistrzów. Juventus prowadził 1-0, gdy doszło do kontrowersji.

Manuel Neuer, bramkarz gospodarzy, źle wybił piłkę. Jeden z zawodników gości zdołał ją przejąć i błyskawicznie podał do Alvaro Moraty. Za moment napastnik Juventus skierował piłkę do siatki, ale Neuer protestował, że strzelec był na spalonym.

Sędzia przychylił się do zdania Niemca, ale nie miał racji. Powtórki pokazały bowiem, że przed Moratą był jeszcze jeden obrońca Bayernu.

Kilka minut po tej akcji Juventus podwyższył na 2-0, ale mimo to nie zdołał awansować. Na 1-2 trafił Robert Lewandowski, a w samej końcówce do remisu doprowadził Thomas Mueller. 

Sprawę awansu Bawarczycy rozstrzygnęli w dogrywce i zagrają w ćwierćfinale LM.

Dowiedz się więcej na temat: Bayern Monachium | Juventus Turyn | Liga Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje