Partner merytoryczny: Eleven Sports

Zaskakujący komunikat, UEFA ogłasza tuż po meczu. Tego nikt się nie spodziewał

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij

Stało się - Real Madryt znów pokazał swoją wielkość w Europie, kolejny raz triumfując w Lidze Mistrzów. "Królewscy" pokonali w sobotnim finale na Wembley 2:0 Borussię Dortmund, 15. raz w historii ciesząc się z tytułu najlepszego klubu na Starym Kontynencie. Po spotkaniu UEFA opublikowała komunikat, informując o tym, kto został MVP spotkania. Taki wybór trudno było przewidzieć przed pierwszym gwizdkiem.

Dani Carvajal i kibice Realu Madryt podczas finału Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund
Dani Carvajal i kibice Realu Madryt podczas finału Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund/Ben Stansall / AFP / INA FASSBENDER / AFP/AFP

Real Madryt był wielkim faworytem tegorocznego finału Ligi Mistrzów. Borussia Dortmund nie przestraszyła się jednak hiszpańskiego giganta, dzielnie stawiając mu czoła. Ba, w pierwszej połowie meczu podopieczni trenera Edina Terzicia kilkukrotnie poważnie zagrozili bramce "Królewskich" i mogli być wielce niezadowoleni z faktu, że schodzili na przerwę tylko przy bezbramkowym remisie.

Po zmianie stron Real Madryt wrócił na odpowiednie tory i w końcu dopiął swego. Prowadzenie zapewnił ekipie Carlo Ancelottiego Dani Carvajal, strzelając gola głową w 74. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego kończącego karierę Toniego Kroosa. Nadzieje piłkarzy BVB na pomyślne zakończenie wieczoru odebrał później Vinicius Junior, ustalając wynik spotkania.

Liga Mistrzów: Borussia Dortmund - Real Madryt. Dani Carvajal MVP spotkania

Tuż po końcowym gwizdku sędziego Slavko Vincicia rozpoczęła się szalona radość piłkarzy i sztabu szkoleniowego Realu Madryt. W międzyczasie UEFA poinformowała o wyborze MVP wielkiego finału Ligi Mistrzów. Tytuł najlepszego piłkarze trafił do rąk Daniego Carvajala.

To był bardzo dynamiczny, zdyscyplinowany i pełen poświęcenia występ bocznego obrońcy, który zaprezentował się bardzo solidnie w defensywie. Ciągle dałwał swojej drużynie szerokość w grze i pojawił się w kluczowym momencie meczu, pokazując wiarę i umiejętność przewidywania przy zdobytej bramce

~ uzasadniono wyróżnienie Daniego Carvajala

Trudno nazwać taką decyzję bezpodstawną, lecz przed rozpoczęciem meczu chyba nikt nie był w stanie przewidzieć, że to właśnie hiszpański defensor zostanie uznany najlepszym z ekipy naszpikowanej gwiazdami. Wydawało się, że największe szanse będą mieli na to Vinicius Junior, Toni Kroos, Rodrygo czy Jude Bellingham. Zwłaszcza, że ofensywni zawodnicy często są wyżej cenieni przy przyznawaniu nagród indywidualnych.

- Nie potrafię dokładnie wytłumaczyć tego, co czuję. Zadowolę się po prostu tym ogromnym szczęściem. Ten mecz był dla nas bardzo skomplikowany. Spodziewaliśmy się tego już w trakcie przygotowań. Wyszliśmy z pierwszej połowy bez szwanku i wiedzieliśmy, że nasz moment jeszcze nadejdzie. Szczerze mówiąc, nie zasługiwaliśmy na to, by nawet remisować do przerwy - powiedział po meczu Dani Carvajal w rozmowie z Movistar.

Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      Szalona radość piłkarzy Realu Madryt. Piękne sceny na Wembley. WIDEO /Polsat Sport/Polsat Sport
      Dani Carvajal/AFP
      Vinicius Junior/AFP

      INTERIA.PL

      Lubię to
      Lubię to
      0
      Super
      0
      Hahaha
      0
      Szok
      0
      Smutny
      0
      Zły
      0
      Udostępnij
      Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
      Dołącz do nas na:
      instagram
      • Polecane
      • Dziś w Interii
      • Rekomendacje