Pokonali Polaków, a teraz świętują. Dobili rywala w doliczonym czasie gry
Reprezentacja Holandii, która swój udział w Euro 2024 rozpoczęła od ogrania 2:1 Polski, awansowała do ćwierćfinału turnieju. We wtorkowym meczu rozgrywanym na Allianz Arenie w Monachium podopieczni trenera Ronalda Koemana ograli 3:0 Rumunię, co śmiało można uznać za najmniejszy wymiar kary dla ich rywali. Bramki dla kadry "Oranje" zdobyli Cody Gakpo oraz Donyell Malen (dwie).

Rumunii od pierwszego gwizdka ruszyli na Holendrów z werwą i animuszem, nie bojąc się wysoko zaatakować rywala. Po jednym ze skoków pressingowych Denis Dragus był o krok, by tuż przed bramką przeciąć podanie zagrywane przez golkipera drużyny "Oranje". Potem czekała nas chwila przerwy. Ianis Hagi potrzebował bowiem pomocy sztabu medycznego, który opatrywał ranę na jego głowie.
W 11. minucie ożywiły się sektory zajmowane przez Holendrów. Wszystko za sprawą Xaviego Simonsa. 21-latek uruchomił prostopadłym podaniem Memphisa Depay'a a ten oddał strzał z pola karnego. Górą był jednak Florin Nita, a w dodatku sędzia odgwizdał spalonego. Po chwili swoją sytuację po drugiej stronie boiska miał Denis Dragus, ale pogubił się w polu karnym. W "szesnastkę" nie zamierzał za to wbiegać Dennis Man i potężnie kropnął z dystansu, myląc się tylko nieznacznie.
Euro 2024: Rumunia - Holandia. Cody Gakpo otworzył wynik spotkania
Z czasem Holendrzy zaczęli zyskiwać przewagę, aż w końcu w 20. minucie przełamali barierę rumuńskiej obrony. Xavi Simons zagrał piłkę na lewą flankę, tam dopadł do niej Cody Gakpo, zbiegł do środka i strzałem przy bliższym słupku pokonał bramkarza. Jak wyliczono, futbolówka po jego uderzeniu osiągnęła prędkość 121 km/h.
W kolejnym fragmencie meczu reprezentacja "Oranje" urządziła sobie prawdziwy "trening" stałych fragmentów gry, raz po raz wykonując rzuty wolne lub rożne. Po jednym z nich Memhpis Depay świetnie odnalazł w polu karnym Stefana de Vrija, który chybił naprawdę minimalnie, trafiając tylko w boczną siatkę.
Napór piłkarzy Ronalda Koemana rósł z ataku na atak. W 31. minucie Denzel Dumfries aż złapał się za głowę, nie wierząc, że Memhpis Depay nie cieszy się z gola po jego dograniu. Snajpera Altetico Madryt dosłownie w ostatniej chwili uprzedził Radu Dragusin.
Już w pierwszej połowie trener rumuńskiej kadry musiał dokonać pierwszej wymuszonej zmiany. Z powodu urazu głowy plac gry opuścił Vasile Mogos, a zastąpił go piłkarz Rakowa Częstochowa - Bogdan Racovitan. Tuż przed przerwą Holandia powinna podwyższyć prowadzenie. Denzel Dumfries wygrał przepychankę z obrońcą przy linii bocznej i podał do Xaviego Simonsa, który wdał się w drybling i oddał strzał. Na swoje nieszczęście, zamiast celebrować trafienie, tylko położył się bezsilny na murawie.
Cody Gakpo cieszył się z dubletu, ale do akcji wkroczył VAR
Na początku drugiej części spotkania Rumunia zdołała choć na kilka minut oddalić grę od własnej połowy, notując nieco lepszy okres. W końcu jednak Holendrzy ruszyli do przodu. Już jeden z ich pierwszych ataków mógł zakończyć się trafieniem Memphisa Depay'a. Zmierzającą do bramki piłkę zatrzymał jednak jeden z obrońców. Po chwili rywali postraszył Tijjani Reijnders, lecz jego strzał był zbyt lekki i niecelny. Jako niecelne zostało zaliczone przez statystyków także uderzenie głową Virgila van Dijka, po którym obił piłką słupek.
Florina Nitę w końcu zmusił do interwencji Cody Gakpo, który pokusił się o próbę ze znacznej odległości. Wtedy się nie udało, ale na skompletowanie dubletu - jak się pierwotnie wydawało - musiał czekać tylko chwilę dłużej. Po rzucie rożnym piłka wybita pierwotnie z pola karnego trafiła pod jego nogi, co skrzętnie wykorzystał. Sędzia jednak po analizie VAR nie uznał trafienia, odgwizdując spalonego. Holendrzy wciąż nie mogli więc odetchnąć z ulgą, ciesząc się z dwubramkowego prowadzenia. Nie zmienił tego także Memphis Depay, niecelnie uderzając z rzutu wolnego.
Później próbował jeszcze wprowadzony z ławki Joey Veerman, próbował Cody Gakpo, bliski szczęścia był także nastrzelony przez rywala Xavi Simons. Ale wynik pozostawał niezmienny.
Holendrzy ponownie trafili do siatki rywala dopiero w 83. minucie. Strzelec pierwszego gola pokazał wówczas, co oznacza walka do piłki do samego końca, dzięki zdołał zanotować asystę przy bramce Donyella Malena. To nie był jednak koniec emocji, bo w doliczonym czasie gry piłkarz Borussii Dortmund zanotował kolejne trafienie.
Zawodnicy "Oranje" wygrali 3:0 i mogli spokojnie czekać na spotkanie Austrii z Turcją, które wyłoni ich ćwierćfinałowego rywala.
Z Monachium - Tomasz Brożek
1/8 finału
02.07.2024
16:00
Składy drużyn
- 38'
- 72'
- 71'
- 67' 72'
- 81' 88'
- 78'
- 69'
- 69'
- 20' 84'
- 45'
Rezerwowi
- 38'
- 88'
- 72'
- 72'
- 69'
- 69'
- 45' 83'
- 84'
Więcej na ten temat
Mistrzostwa Europy - Kwal. 21.11.2023 | Gibraltar | 0 - 6 | Holandia | |
Mistrzostwa Europy - Kwal. 26.03.2024 | Walia | 0 - 0 (k. 4 - 5) | Polska | Relacja |
- Tabela
- Ostatnie mecze
# | Zespół | M | P | B | W | R | P | Ostatnie mecze | ||||
---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
1. | 8 | 15 | 12:4 | 4 | 3 | 1 | RRWWR | |||||
2. | 8 | 15 | 12:6 | 4 | 3 | 1 | WRWPR | |||||
3. | 8 | 11 | 10:10 | 3 | 2 | 3 | RRWPW | |||||
4. | 8 | 10 | 7:10 | 2 | 4 | 2 | PRRWW | |||||
5. | 8 | 2 | 2:13 | 0 | 2 | 6 | RPPPP |