Już "wybrali" arbitra na finał Euro. Marciniak wyróżniony, UEFA pod ścianą
W teorii szanse Szymona Marciniaka na finał Euro 2024 zmalały wraz z wyeliminowaniem reprezentacji Francji przez Hiszpanię. W tej sytuacji faworytem zdaniem ekspertów pozostaje Francuz Clement Turpin. Mimo to kandydatura Polaka wciąż wydaje się dość mocna. Hiszpanie jasno opowiedzieli się za tym, żeby to właśnie Marciniak został wybrany rozjemcą finału mistrzostw Europy. Wysoko cenią sobie postawę polskiego arbitra.

"Walka" o prawo do sędziowania finału Euro 2024 rozegra się niemal na pewno pomiędzy Szymonem Marciniakiem i Clementem Turpinem. Do domu odesłany już został Daniele Orsato, a Anthony Taylor sam "wypisał się" z gry za sprawą wątpliwej postawy w ćwierćfinale pomiędzy Hiszpanią i Niemcami. Anglik nie radził sobie z sytuacją na boisku, a wiele jego decyzji nosiło znamiona kontrowersyjnych.
Marciniak czy Turpin - kto poprowadzi finał Euro 2024? Hiszpanie wskazali wymarzonego kandydata
Zdaniem wielu ekspertów Marciniak niemal na pewno zostałby wyróżniony przez UEFA w przypadku awansu do finału Francuzów. Wówczas rozjemcą spotkania nie mógłby zostać Clement Turpin. Tak się jednak nie stało. Wyraźnie lepsza w pierwszym półfinale okazała się Hiszpania i to ona powalczy o mistrzostwo Europy. Czy oznacza to, że szanse Polaka zostały zaprzepaszczone?
Włoscy dziennikarze jeszcze dzień przed pierwszym półfinałowym pojedynkiem donosili, że w ich oczach Szymon Marciniak uchodzi za faworyta do poprowadzenia finału. Takiego obrotu spraw chcieliby także Hiszpanie. Andres Weiss, dziennikarz "La Media Inglesa" w rozmowie z redakcją "WP Sportowe Fakty" zdradził, jak w jego kraju postrzegany jest polski sędzia.
To dobry sędzia. Dobrze nam się kojarzy. Jeżeli miałbym wybierać, wolimy Marciniaka
~ zadeklarował Hiszpan
Niemcy wciąż "obrażeni" na Szymona Marciniaka?
Do tej pory Marciniak poprowadził "tylko" dwa spotkania w trakcie Euro. Na "tej glebie" wykiełkowały plotki, jakoby Niemcy wciąż mieli za złe Polakowi kontrowersje z półfinałowego spotkania Ligi Mistrzów pomiędzy Bayernem Monachium i Realem Madryt. Marciniak pospieszył się wówczas z odgwizdaniem spalonego w jednej z kluczowych akcji, za co został w mediach "zmieszany z błotem". Ostatecznie "oczyszczono go z winy" - po skrupulatnej analizie UEFA ustaliła, że Polacy podjęli wówczas dobrą decyzję. Niesmak w Niemczech jednak pozostał.
- Ja go cenię, bo dobrze reaguje na sytuacje na boisku, jest porządek. Było trochę zamieszania po meczu Ligi Mistrzów Bayernu Monachium z Realem Madryt. Niemcy mocno protestowali, co mogło nie działać korzystnie na Marciniaka, ale wszyscy widzieliśmy, że on i jego zespół zachowali się dobrze w trakcie spotkania Champions League - dodał dziennikarz.
Decyzja o doborze zespołu sędziowkiego na finał ma zapaść w piątek. Marciniak stoi przed szansą zapisania się w historii. Gdyby wyznaczono go do spotkania o mistrzostwo Starego Kontynentu, w swoim "piłkarskim CV" miałby już wszystkie mecze decydujące o najważniejszych trofeach w świecie futbolu. A żaden inny arbiter w historii nowożytnej nie może się takim osiągnięciem pochwalić.
Deklaracje ze strony Hiszpanów zdecydowanie wywierają presję na UEFA przed jedną z decyzji, od których mogą zależeć losy mistrzostwa Europy.
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje