Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (22 pkt.)
  • 2 .Borussia Dortmund (21 pkt.)
  • 3 .SC Freiburg (19 pkt.)
  • 4 .Bayer 04 Leverkusen (17 pkt.)
  • 5 .1. FC Union Berlin (16 pkt.)
  • 6 .RB Lipsk (14 pkt.)
  • 7 .1. FSV Mainz 05 (13 pkt.)
  • 8 .1. FC Koeln (13 pkt.)

Puchar Niemiec. Suele gotowy do gry w finale

Po blisko dziewięciomiesięcznym rozbracie z piłką do gry o stawkę już w sobotę może wrócić Niklas Suele. Obrońca Bayernu Monachium jesienią zerwał więzadło krzyżowe w kolanie. Rekonwalescencja trwała znacznie dłużej, niż zakładano.

Suele doznał kontuzji 19 października zeszłego roku podczas ligowego meczu z Augsburgiem. Z postawieniem diagnozy nie było problemu. Doszło do całkowitego zerwania więzadła krzyżowego w lewym kolanie.

Dla rosłego defensora był to drugi tego typu uraz w karierze. Pierwszy raz przechodził przez to pięć lat wcześniej. Wiedział, że po rekonstrukcji okres powrotu do pełni sił trwa zwykle pół roku.

W kwietniu tego roku 24-latek wrócił do ćwiczeń po podręcznikowych sześciu miesiącach, ale szybko okazało się, że rekonwalescencja nie przebiegła pomyślnie. Po kilku treningach piłkarz znów musiał poddać się opiece lekarskiej. W stawie kolanowym gromadził się płyn. Dalsze obciążanie chorej nogi było niemożliwe.

Reklama

Dzisiaj z obozu Bayernu napływają dobre wieści. To istotne w kontekście wyzwania, jakie stanie przed Bawarczykami w sobotni wieczór. W Berlinie zmierzą się z Bayerem Leverkusen w finale Pucharu Niemiec.

- Niklas prezentuje się bardzo korzystnie pod względem fizycznym - ocenił trener Hansi Flick, cytowany w piątkowe popołudnie przez klubowe media. - W każdym treningu bierze udział z pełnym obciążeniem. To dla niego bardzo ważne, żeby być teraz z drużyną. Jest gotów do gry. Wieczorem podejmiemy decyzję, czy włączymy go do meczowej kadry. 

Na powrót do meczowego protokołu Suele czeka dokładnie od 259 dni.

UKi

Puchar Niemiec - zobacz drogę do finału

#POMAGAMINTERIA

1 czerwca reprezentantka Polski w kolarstwie górskim Rita Malinkiewicz i jej koleżanka Katarzyna Konwa jechały na trening w ramach autorskiego projektu Rity dla pasjonatów kolarstwa #RittRide for all. Z niewyjaśnionych przyczyn w Wilkowicach koło Bielska-Białej wjechał w nie samochód jadący z naprzeciwka. Kasia przeszła wiele operacji, w tym zabieg zespolenia połamanego kręgosłupa i połamanej twarzoczaszki oraz częściową rekonstrukcję nosa i języka. Rita nadal pozostaje w śpiączce farmakologicznej, a jej obecny stan zdrowia jest bardzo ciężki. Potrzeba pieniędzy na ich leczenie i rehabilitację - dołącz do zbiórki. Sprawdź szczegóły >>>

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje