MŚ w biathlonie. Ostatnia szansa medalowa Polek
W niedzielę Krystyna Guzik i Magdalena Gwizdoń staną przed ostatnią szansą na wywalczenie medalu biathlonowych mistrzostw świata w Oslo. Polki wystąpią w elitarnym biegu ze startu wspólnego. Transmisja z tych zawodów w niedzielę w stacji Eurosport 1. Początek godz. 13.00.

Krystyna Guzik zakwalifikowała się do ostatniej konkurencji MŚ w Oslo dzięki wysokiej lokacie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Liderka "Biało-czerwonych" jest 11. Magdalena Gwzidoń sklasyfikowana jest sześć pozycji niżej od swojej koleżanki z kadry i musiała walczyć o występ w biegu ze startu wspólnego. "Załapała" się dzięki dobremu występowi w biegu indywidualnym, w którym zajęła 12. miejsce.
- Wisienka na torcie - tak o tej konkurencji mówi trener biathlonowej reprezentacji Polski Adam Kołodziejczyk. I nie ma w tym odrobiny przesady. W biegu ze startu wspólnego weźmie udział tylko 30 zawodniczek: czołowa "15" z klasyfikacji generalnej PŚ, medalistki MŚ w Oslo, a stawkę uzupełnią biathlonistki, które zdobyły najwięcej punktów w stolicy Norwegii.
Z dwóch ostatnich mistrzostw świata Polki przywoziły po dwa medale. W Oslo, jak na razie, "Biało-czerwonych" na podium jeszcze nie widzieliśmy. Po nieudanym początku czempionatu globu, z biegu na bieg nasze biathlonistki spisywały się coraz lepiej. Guzik była siódma, a Gwizdoń 12. w biegu indywidualnym. Obie otarły się o podium. Zaważyło na tym jedno jedyne pudło. W sztafecie natomiast Polki zajęły wysokie czwarte miejsce ustępując jedynie mocnym zespołom Norwegii, Francji i Niemiec.
- Jestem przygotowana i zmobilizowana. Nie nastawiam się na jakieś miejsca medalowe. Po prostu muszę robić to, co potrafię najlepiej. Pobiec bardzo dobrze i przede wszystkim myśleć na strzelnicy, żeby nie dać się ponieść emocjom - powiedziała Guzik, która lubi konkurencje, gdzie może rywalizować bark w bark z rywalkami. - Wtedy zupełnie inaczej biegam, gdy mam obok siebie te najlepsze zawodniczki. Potrafię się ich trzymać i osiągam lepsze czasy, niż jak startuję sama i nie mam się kogo "uczepić" - podkreśliła.
W podobnym tonie wypowiada się Gwizdoń. - Na pewno trzeba robić swoje. Skupić się na zadaniu. Co będzie od góry dane, to będzie. Podejść do tego biegu spokojnie, na luzie - stwierdziła najbardziej doświadczona reprezentantka Polski. Ona jeszcze medalu MŚ nie ma na koncie. Guzik natomiast wywalczyła srebro trzy lata temu w Novym Meście w biegu pościgowym.
Początek zawodów o godz. 13.00. Transmisja w stacji Eurosport 1.
Robert Kopeć, Oslo
Więcej na ten temat
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje