Padają zarzuty pod adresem Abramowicz. To jej wina? Tomaszewski jest pewien
Wycofanie Igi Świątek z rozgrywek Billie Jean King Cup wywołało lawinę skrajnych reakcji. Na raszyniankę wylała się fala krytyki, a cierpkich słów nie szczędził także Jan Tomaszewski. Rzucił jednak na sprawę nowe światło. W jego opinii nie tylko 23-latka odpowiada za rozczarowującą z perspektywy kibiców decyzję. Z ust Tomaszewskiego padły zarzuty pod adresem Darii Abramowicz.

Bez Igi Świątek i bez Magdaleny Fręch. Reprezentacja Polski przystąpi w mocno osłabionym składzie do rywalizacji w Billie Jean King Cup. O ile łodzianka musiała zrezygnować z turnieju z powodu urazu, o tyle decyzja raszynianki była podyktowana chęcią "skupienie się na sobie i swoich treningach. Jak można było się spodziewać, wywołało to wielkie poruszenie wśród kibiców.
Jan Tomaszewski uderzył w Igę Świątek. Wszystko przez rezygnację z turnieju
Igę Świątek poza kibicami skrytykowało wielu ekspertów, a swojej opinii, jak zwykle dosadnej, nie omieszkał przedstawić Jan Tomaszewski. W rozmowie z redakcją "Super Express" były reprezentant Polski nie szczędził cierpkich słów.
Myślę, że Iga straciła część sympatii kibiców. Z reprezentacji można zrezygnować, to nie jest przymus. Ale odmówić? Nie wyobrażam sobie tego. Reprezentacji się nie odmawia
Billie Jean King Cup bez Świątek. Tomaszewski skierował podejrzenia w stronę Abramowicz
Rzucił on przy tym nowe światło na kontrowersyjną decyzję Świątek. W jego opinii odpowiada za nią cały sztab wiceliderki rankingu WTA. Winą nie należy zatem obarczać tylko tenisistki. Tomaszewski skierował podejrzenia na Darię Abramowicz, która od wielu tygodni znajduje się w centrum zainteresowania medialnego.
- To nie tylko jej decyzja. Trener, psycholog... To musiała być wspólna decyzja. Rozumiem, gdyby grała w innym turnieju, na przykład wielkoszlemowym, ale ona chce się "zresetować"? Coś tu nie gra! Przecież Iga grała w kadrze wszystkie mecze w zeszłym roku i nic jej nie przeszkadzało - dodał.
- Ktoś jej musiał powiedzieć: "Słuchaj, to może nie graj tutaj, bo to ci coś pomoże". Ale żadnej zawodniczce w drużynie narodowej praktycznie nie przeszkadza gra w kadrze - zakończył Jan Tomaszewski.
Polskę w Billie Jean King Cup reprezentować będą: Magda Linette, Maja Chwalińska, Katarzyna Kawa i Martyka Kubka. W Radomiu powalczą one o awans do turnieju finałowego. Rywalkami Biało-Czerwonych będą Szwajcarki i Ukrainki.











