Polka ma medal mistrzostw świata. Do akcji wkroczyli sędziowie. Kulisy sukcesu

Aleksandra Król-Walas
Aleksandra Król-WalasGIAN EHRENZELLERPAP
Aleksandra Król-Walas: Jestem podekscytowana, bo zawsze chciałam wystąpić w Polsce. WIDEOPolsat SportPolsat Sport

Dramatyczny półfinał. Do akcji musieli wkroczyć sędziowie

Byłam pewna, że wygrałam ten półfinał. Jak wpadałam na metę, to widziałam kątem oka i wydawało mi się, że jestem przed nią. Musiałam prawdopodobnie źle przyłożyć rękę do fotoceli. Tak mi się wydaje. Pewnie ona lepiej wykonała ten ruch ręką i to ona awansowała. Może za nisko wsadziłam tę rękę, bo fotocela jest na dwóch różnych wysokościach
mówiła nasza snowboardzistka w rozmowie z Interia Sport.

Niesamowita Ester Ledecka. Medal w MŚ w snowboardzie i MŚ w narciarstwie alpejskim

Zobacz również:

Aleksandra Król-Walas pierwszy raz płakała po sukcesie. Tak wiele przeszła

Chyba pierwszy raz płakałam z radości. Emocje puściły. Ten medal dedykuję całej mojej rodzinie. Rodzicom, teściom, mężowi, córce. Oni wszyscy mi pomogli w tym, by spełniło się moje marzenie o powrocie na deskę. Bez nich to by się nie udało
mówiła.

Czas na medale igrzysk

Zobacz również:

Aleksandra Król-Walas
Aleksandra Król-WalasGIAN EHRENZELLERPAP
Od lewej: Tsubaki Miki, Ester Ledecka, Aleksandra Król-Walas
Od lewej: Tsubaki Miki, Ester Ledecka, Aleksandra Król-WalasGIAN EHRENZELLERPAP
Aleksandra Król-Walas
Aleksandra Król-WalasGIAN EHRENZELLERPAP