Partner merytoryczny: Eleven Sports

Pogromcy faworytów znów uderzyli. Bartosz Kurek tylko się przyglądał

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij

Siatkarze z Częstochowy sprawili kolejną niespodziankę w siatkarskiej PlusLidze. Po wygranej z mistrzami Polski tym razem Steam Hemarpol Norwid pokonał ZAKS-ę Kędzierzyn-Koźle. W dodatku wygrywając 3:2 w hali trzykrotnego zwycięzcy Ligi Mistrzów. ZAKSA nie poradziła sobie z absencją Bartosza Kurka i Rafała Szymury, a częstochowianie wskoczyli do górnej ósemki ligowej tabeli.

Mateusz Poręba (atakuje) wrócił do gry po meczu przerwy
Mateusz Poręba (atakuje) wrócił do gry po meczu przerwy/PAP/Krzysztof Świderski/PAP

Częstochowianie przyjechali do Kędzierzyna-Koźla opromienieni sensacyjnym zwycięstwem z Jastrzębskim Węglem. I trafili na wciąż mocno osłabioną ZAKS-ę. Od feralnego urazu oka z pierwszej kolejki pauzuje Bartosz Kurek, trener kędzierzynian nie mógł też korzystać z podstawowego przyjmującego Rafała Szymury. Mimo wszystko to gospodarze lepiej rozpoczęli spotkanie.

W pierwszym secie, podobnie jak w ostatnim meczu z Treflem Gdańsk, z dobrej strony pokazał się Igor Grobelny. 31-letni zawodnik pomógł stabilizować przyjęcie, a w ataku świetnie prezentował się zastępca Kurka, czyli Mateusz Rećko. ZAKSA miała cztery punkty przewagi. Mimo to przed końcówką częstochowianie potrafili doprowadzić do remisu, przede wszystkim dzięki dobrym zagrywkom - m.in. Milada Ebadipoura. W ostatniej akcji kontratak wykorzystał jednak Grobelny i to gospodarze wygrali 25:23.

PlusLiga. ZAKSA oddaje pole, Norwid Częstochowa wraca na dobre tory

W drugiej partii od początku niewielką przewagę mieli goście. Imponowali przede wszystkim skutecznością w ataku, gdzie rytm złapał Patrik Indra. Czeski atakujący Norwida w poprzednim meczu zdobył aż 31 punktów i zaczął poprawiać swój dorobek w Kędzierzynie-Koźlu w szybkim tempie. Częstochowianie zyskali dużą przewagę dzięki blokom Daniela Popieli - prowadzili 19:14. Rozpędzonych gości ZAKSA nie była już w stanie zatrzymać. Norwid wygrał 25:18, Indra zdobył w tym secie pięć punktów.

W trzecim secie trener ZAKS-y Andrea Giani szybko wykorzystał pierwszą przerwę na żądanie. Goście wygrali bowiem cztery akcje z rzędu i odskoczyli na trzy punkty. Kędzierzynianom brakowało punktowych bloków - punkty tym elementem długo zdobywał dla niej wyłącznie Mateusz Poręba, który wrócił do gry po pauzie w Gdańsku. Częstochowianie zaś jeszcze dołożyli punkt do swojej przewagi.

Giani pokrzykiwał, by zmobilizować swoich siatkarzy. W końcu rywali zaskoczył zagrywką Karol Urbanowicz, w aut zaatakował Indra, i ZAKSA przegrywała już tylko 17:18. Ale goście się wybronili. Potrafili sobie poradzić przy niedokładnie przyjętych piłkach, cały czas poziom w ataku utrzymywał Ebadipour. To on przypieczętował wygraną Norwida 25:20, dzięki której częstochowianie zapewnili sobie co najmniej punkt do tabeli PlusLigi.

Tie-break w Kędzierzynie-Koźlu. Nerwów nie brakowało

Kędzierzynianie starali się wrócić do dobrej gry na początku czwartej partii. Rozpoczęli ją od prowadzenia 3:0. Po kilku minutach zaczęła jednak tracić skuteczność, błędy popełniał nawet Rećko. Kurek mógł tylko oglądać poczynania swojego zastępcy zza band reklamowych. A Norwid objął prowadzenie 11:10. Od tej pory trwało przeciąganie liny, w którym jednym z decydujących momentów był as serwisowy Daniela Chitigoia. Seta odważnym atakiem zakończył Rećko, ZAKSA wygrała 25:23.

W ciężko wywalczonym tie-breaku kędzierzynianie początek mieli jednak trudny, przegrali trzy pierwsze akcje. Błyskawicznie było jednak 3:3, bo w polu zagrywki błysnął Urbanowicz. Po chwili pod siatką zawrzało, niemal cała drużyna z Częstochowy protestowała u sędziego po jednej z akcji Chitigoia. Ostatecznie, po challenge'u, arbiter przyznał częstochowianom rację. I to goście szybko znów prowadzili trzema punktami. Po kolejnej udanej akcji Ebadipoura Norwid wygrywał już 9:4. Na nic przerwa na żądanie Gianiego - goście nie dali się dogonić. Wygrali 15:9, a statuetka dla MVP powędrowała do Irańczyka.

Częstochowianie notują serię zwycięstw - wygrali już po raz trzeci z rzędu. W kolejnym meczy zmierzą się z Aluron CMC Wartą Zawiercie. Kędzierzynian czeka klasyk z PGE GiEK Skrą Bełchatów.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Rećko, Poręba, Chitigoi, Janusz, Urbanowicz, Grobelny - Shoji (libero) oraz Nowowsiak, Takvam, Szymański

Steam Hemarpol Nowrid: Indra, Popiela, Ebadipour, Isaacson, Adamczyk, Lipiński - Masłowski (libero) oraz Kogut, Schmidt, Borkowski, Kowalski

Mateusz Rećko z ZAKS-y kontra Bartłomiej Lipiński z Norwida/PAP/Krzysztof Świderski/PAP
Igor Grobelny, przyjmujący ZAKS-y Kędzierzyn-Koźle/PAP/Piotr Matusewicz/PAP
Igor Grobelny w walce z częstochowskim blokiem/PAP/Krzysztof Świderski/PAP
Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PSG Stal Nysa. Skrót meczu. WIDEO/Polsat Sport/Polsat Sport

      INTERIA.PL

      Lubię to
      Lubię to
      0
      Super
      0
      Hahaha
      0
      Szok
      0
      Smutny
      0
      Zły
      0
      Udostępnij
      Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
      Dołącz do nas na:
      instagram
      • Polecane
      • Dziś w Interii
      • Rekomendacje