Partner merytoryczny: Eleven Sports

Ogłaszają wielki debiut w Barcelonie już w sobotę. Kibice w końcu się doczekają

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij

Po udanym występie w Lidze Mistrzów FC Barcelona wraca na ligowe podwórko. Po dwóch meczach bez zwycięstwa fani z Katalonii wierzą, że w najbliższy weekend uda się wrócić na zwycięską ścieżkę i w końcu zdobyć komplet punktów. Wiele wskazuje na to, że w barwach Barcelony dojdzie do dość nieoczekiwanego debiutu, na który czekano wiele miesięcy.

Pedri, Jules Kounde i Wojciech Szczęsny podczas rozgrzewki
Pedri, Jules Kounde i Wojciech Szczęsny podczas rozgrzewki/ANDREJ ISAKOVIC/AFP

Humory w Barcelonie w ostatnich dniach się nieco poprawiły. Przede wszystkim ze względu na zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Podopieczni Hansiego Flicka w pewny sposób pokonali Stade Brest, a dwie bramki w tym spotkaniu zdobył Robert Lewandowski, dzięki czemu przebił barierę stu goli w Lidze Mistrzów i stał się trzecim zawodnikiem w historii, który dokonał tej sztuki. 

Przed nim byli jedynie Cristiano Ronaldo i Leo Messi. Dobrą informacją dla Dumy Katalonii są również medialne doniesienia o zdrowiu Lamine Yamala. Młody skrzydłowy zmagał się w ostatnich dniach z kontuzją kostki i przez to musiał pauzować w trzech spotkaniach. Doniesienia o powrocie to o tyle dobre wieści, że bez Yamala Barcelona nie punktowała w lidze i straciła przewagę nad goniącym ją peletonem. 

Pedri z oryginalnym debiutem. Czekano na to długo

Wiele wskazuje na to, że Yamal znajdzie się w kadrze na mecz z Las Palmas, ale czy Flick zdecyduje się wystawić skrzydłowego w pierwszym składzie, będzie jasne tuż przed spotkaniem. Bardziej prawdopodobne jest to, że od pierwszej minuty sobotniej rywalizacji na boisku będzie Pedri. I nie byłoby w tym nic szczególnego - bo pomocnik to podstawowy zawodnik Barcelony - gdyby nie fakt, że dla 22-latka będzie to swojego rodzaju... debiut

Pedri do FC Barcelona przyszedł w 2020 roku. Od tego czasu w barwach Blaugrany rozegrał ponad 160 spotkań, ale jeszcze nigdy nie wystąpił przeciwko Las Palmas, a więc zespołowi, w którym się wychował i skąd został sprowadzony na Camp Nou. Na przeszkodzie stawały zazwyczaj kontuzje Pedriego, ale tym razem zawodnik nie narzeka na problemy zdrowotne. Ewentualnie Flick może zadecydować, że pomocnik potrzebuje odpoczynku. 

Mecz z Las Palmas będzie dla Barcelony o tyle istotny, że zespół z Katalonii nie zdołał wygrać w dwóch ostatnich spotkaniach. Z Realem Sociedad przegrał 0:1, a z Celtą Vigo zremisował 2:2, choć Blaugrana prowadziła do 84. minuty 2:0. Jeden punkt zdobyty w dwóch meczach spowodował, że Real Madryt odrobił zdecydowaną część strat i mając jedno zaległe spotkanie, traci do Barcelony cztery "oczka". Mecz FC Barcelona - Las Palmas odbędzie się w sobotę 30 listopada o godzinie 14:00

Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      Roman Kosecki: Robert Lewandowski to fenomen, nasze dobro narodowe. WIDEO/Polsat Sport/Polsat Sport
      As Sportu 2024/INTERIA.PL/Interia pl

      As Sportu 2024. Iga Świątek kontra Magdalena Stysiak. Kto zasługuje na awans? Zagłosuj!

      Iga Świątek
      73%
      Magdalena Stysiak
      27%
      Głosów: 12667
      Pedri/AFP
      Robert Lewandowski i Pedri/AFP
      Pedri/AFP

      INTERIA.PL

      Lubię to
      Lubię to
      0
      Super
      0
      Hahaha
      0
      Szok
      0
      Smutny
      0
      Zły
      0
      Udostępnij
      Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
      Dołącz do nas na:
      instagram
      • Polecane
      • Dziś w Interii
      • Rekomendacje