Reklama

Reklama

  • 1 .Liverpool FC (82 pkt.)
  • 2 .Manchester City (57 pkt.)
  • 3 .Leicester City (53 pkt.)
  • 4 .Chelsea Londyn (48 pkt.)
  • 5 .Manchester United (45 pkt.)
  • 6 .Wolverhampton Wanderers (43 pkt.)
  • 7 .Sheffield United (43 pkt.)
  • 8 .Tottenham Londyn (41 pkt.)

Premier League. Bernardo Silva ukarany za wpis na Twitterze

Angielska federacja piłki nożnej (FA) ukarała Bernardo Silvę za rasistowski tweet, w którym porównał on swojego klubowego kolegę do czarnoskórej postaci reklamującej hiszpańskie słodycze. Portugalczyk najbliższy mecz oglądnie z trybun.

Sprawa dotyczy tweeta, który Bernardo Silva wrzucił na portal po spotkaniu Manchesteru City z drużyną Watford. Podopieczni Josepa Guardioli wygrali mecz 8-0, a Benjamin Mendy pojawił się na boisku po blisko kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją.

Reklama

Obrazek przedstawia zdjęcie francuskiego piłkarza, które jest zestawione z czarnoskórą postacią reklamującą słodycze marki "Conguitos". Zdjęcie spotkało się z negatywnym odbiorem, choć sami piłkarze Manchesteru City jak i hiszpański szkoleniowiec nie widzieli w nim nic złego.

- Bernardo jest jedną z najmilszych osób jakie spotkałem w swoim życiu. On mówi w pięciu językach, pomoże wam to zrozumieć, że jest osobą otwartą na inne kultury. Jednym z jego najlepszych przyjaciół jest właśnie Mendy. Obrazek na pewno nie dotyczy się koloru skóry - powiedział cytowany przez "CNN" hiszpański szkoleniowiec.

W obronie Silvy stanął także inny zawodnik City Raheem Sterling: - Nie czuję w tej sprawie żadnego rasizmu. To tylko zwykła sytuacja pomiędzy przyjaciółmi, jakimi oni są. Rozumiem punkt widzenia osób, które taki obrazki mogą dotknąć, ale to jest jedynie żart.

Sam zainteresowany również nie odebrał wpisu jako rasistowski. Niemniej Silva został ukarany przez władze angielskiej piłki grzywną w wysokości 50 tysięcy funtów i zawieszeniem na najbliższe spotkanie przeciwko Chelsea.

Ponadto Portugalczyk będzie musiał przejść swoiste szkolenie edukacyjne, dotyczącego całego zdarzenia. Silva miał stwierdzić, że w naszych czasach nie można już nawet żartować. 

Premier League - wyniki, terminarz, strzelcy

Władze angielskiej piłki wydały komunikat, w którym tłumaczą swoją decyzję:

"Gracz nie miał złych intencji i mamy świadomość, że post nie miał rasistowskich lub obraźliwych konotacji. Był on żartem pomiędzy dwoma bliski przyjaciółmi. Nie była to jednak prywatna konwersacja. Wpis został opublikowany na platformie mediów społecznościowych, które obserwuje przeszło 600 000 użytkowników. Wpis nie jest godny konta znanego i szanowanego profesjonalnego zawodnika".

PA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje