Reklama

Reklama

Mariusz Pudzianowski dobrze wie, co robi w ringu

Pamiętacie pierwsze walki Mariusza Pudzianowskiego w MMA? Po kilku akcjach utytułowany siłacz miał problem ze złapaniem oddechu i bardziej walczył z samym sobą, niż stojącym przed nim rywalem. W sobotę na KSW 23 przeciwnikiem Pudzianowskiego będzie Amerykanin Sean McCorkle. Czy doświadczony "Big Sexy" będzie kolejną ofiarą popularnego siłacza?

- Przygotowania do tej walki były ciężkie. W styczniu bolały mnie plecy, musiałem doprowadzić je do stanu używalności. Udało się w marcu, wtedy zacząłem pracować na treningach tak, jak chciałem - podkreśla Pudzianowski w rozmowie z serwisem sporty-walki.org.

- Widzę, że organizm przechodzi dobrą metamorfozę, już reaguje inaczej niż w czasach, gdy dźwigałem ciężary. Już nie puchnę, tlenu po pół rundy mi nie brakuje. Organizm zaczyna akceptować treningi wytrzymałościowe. Nie to co kiedyś - dodaje Mariusz, dla którego sobotnia walka będzie dziewiątą w zawodowej karierze (5 zwycięstw, 2 porażki, 1 walka nierozstrzygnięta).

Reklama

Dobrze pamiętamy początki Pudzianowskiego w MMA. Miał problemy z kondycją i ciężko łapał oddech po krótkiej chwili spędzonej w ringu. Braki Mariusza obnażył m.in. Tim Sylvia.

- Nie ma co porównywać z tamtym Mariuszem. Wtedy po półtorej minuty nie wiedziałem gdzie się znajduję, czy jestem w klatce, czy na siłowni. Była siła woli i chęć walki, pchały mnie do przodu, ale co się działo? Nie pamiętam, zaćma była. Później powtórki oglądałem, żeby walki zobaczyć. Teraz kontroluję to, co robię, co się dzieję w ringu - zaznacza.

Pudzianowski ma plan na sobotni pojedynek z doświadczonym Amerykaninem (16-5, 1-2 na UFC), ale nie może go zdradzić. Jedno jest pewne. Nie rzuci się chaotycznie na przeciwnika. - Nie będzie tak, że mnie wypuszczą i rzucę się do przodu. Będę walczył spokojnie, poukładałem sobie w głowie, co chcę zrobić - kończy "Pudzian".

Oprócz walki McCorkle - Pudzianowski kibice sportów walki zobaczą w sobotni wieczór sześć pojedynków w formule MMA. W walce wieczoru Mamed Chalidow zmierzy się z weteranem K-1 Melvinem Manhoefem.

Odbędą się również dwie walki o mistrzowski pas federacji KSW. Michał Materla będzie bronił trofeum w walce z Kendallem Grove'em (kat. 84 kg), a Marta Chojnoska i Karolina Kowalkiewicz (kat 55 kg) powalczą o tytuł pierwszej mistrzyni KSW.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama