Reklama

Reklama

1-0 dla Idei Śląska

Idea Śląsk Wrocław pokonała Prokom Trefl Sopot 76:59 w pierwszym meczu o mistrzostwo Polski koszykarzy, Era Basket Liga.

Mecz numer 2. zostanie rozegrany w sobotę również we Wrocławiu. Transmisja o godzinie 14:00 w stacji TV4.

Pierwszy mecz finału był zacięty, stał na dobrym poziomie, był rozgrywany w szybkim tempie. O nadspodziewanie wysokim zwycięstwie Idei zadecydowały dopiero ostatnie minuty czwartej kwarty, którą gospodarze wygrali 23:9.

Koszykarze Prokomu dobrze rozpoczęli mecz. Zespół z Sopotu grał skutecznie w ataku i miał przewagę w walce pod koszami. Liderzy Idei Lynn Greer i Adam Wójcik mieli ogromne kłopoty w ataku. Greer nie trafił w pierwszej kwarcie żadnego z czterech rzutów z gry, a Wójcik żadnego z dwóch. Po rzutach Gorana Jagodnika, który walczył o każdy centymetr parkietu z Michałem Ignerskim Prokom prowadził w 10 minucie 18:11.

Reklama

Śląsk zagrał w drugich 10 minutach zdecydowanie lepiej w ataku. Wejście Ryana Randle'a i gra Greera spowodowały, że gospodarze systematycznie odrabiali straty. Rzut Randle'a w 17. minucie dał Idei remis 25:25. Kolejne osiem punktów z rzędu zdobył jednak błyskawicznie Greer (trafiając dwa razy za trzy punjkty i Idea objęła prowadzenie 33:27. Koszykarze z Sopotu popełniali straty w ataku i w ostatnich czterech minutach tej kwarty zdobyli tylko dwa punkty z rzutów wolnych. Na 45 sekund przed końcem pierwszej połowy rzut kapitana Macieja Zielińskiego dał zespołowi Śląska najwyższe prowadzenie w tej części meczu 38:28.

Obrona strefowa Prokomu w trzeciej kwarcie wybyła gospodarzy z rytmu, którzy nie zdobyli punktów przez 4 i pół minuty. W 25. minucie Prokom przegrywał 36:38, a kolejne minuty w wykonaniu zawodników obydwu drużyn były najlepszym fragmentem meczu. Po rzucie za trzy punkty Jagodnika, na 45 sekund przed końcem tej kwarty, Prokom zmniejszył przewagę Idei do punktu (50:51).

W czwartej kwarcie gospodarze kontrolowali przebieg gry, ale koszykarze z Sopotu nie rezygnowali z walki, mimo że mniej widoczni byli Mark Miller i Andrzej Pluta, a Tomas Pacesas, bohater Prokomu w piątym meczu półfinału, tym razem nie mógł trafić piłką do kosza. Litwin nieźle rozgrywał akcje zespołu wicemistrza Polski (siedem asyst), ale to właśnie jego punktów zabrakło w decydujących momentach czwartej kwarty. W 35. minucie Idea prowadziła tylko 61:57, ale chaotyczna gra Prokomu i niecelne rzuty w końcówce zadecydowały o wysokiej wygranej gospodarzy.

Eugeniusz Kijewski, trener Prokomu: Gratuluję zwycięstwa gospodarzom. Do przerwy przegrywaliśmy dziewięcioma punktami, jednak w trzeciej kwarcie wróciliśmy do gry, ale zbyt szybko oddawaliśmy rzuty, co powodowało, że nie trafialiśmy. Co prawda w większości były to czyste pozycje, ale po naszych pudłach przeciwnik wyprowadzał bardzo dobre kontrataki i to zadecydowało o ich zwycięstwie.

Muli Katzurin, szkoleniowiec Idei Śląska: Zaczęliśmy długą drogę do mistrzostwa Polski, przed nami wiele meczów. Najważniejsza dzisiaj była bardzo dobra obrona. Wszyscy zawodnicy dali z siebie wszystko, ale w sobotę to może być zupełnie inny mecz. Dziękuję fanom. Kibice popchnęli nas bardzo do przodu, dzięki czemu wygraliśmy.

Filip Dylewicz, skrzydłowy Prokomu: Na pewno odczuwamy niedosyt. Tym bardziej, że na początku przeważaliśmy. Śląsk nie trafiał za trzy punkty, ale potem Greer się rozstrzelał, a u nas szwankowała obrona. To był według mnie najgorszy mecz Prokomu jaki w tym sezonie zagraliśmy. Na pewno z kilkoma rzutami mogliśmy poczekać, ale gra naszego zespołu opiera się na rzutach. W większości były to czyste pozycje.

Radosław Hyży, skrzydłowy Śląska: Nie jest tak, że mamy jakiegoś jednego bohatera. Cały zespół zagrał bardzo dobrze. Ryan dostawał podania od kolegów, po których zdobywał punkty, podobnie Maciek (Zieliński). Trener wyczuł, że w którymś momencie może postawić na Lynn'a, który ciągnął grę. W innym momencie był to Maciek. Jesteśmy zespołem, kolegami, nie ma między nami żadnych konfliktów. Czy oni zagrali tak słabo? Może zbyt duże tempo narzuciliśmy. Ale mnie to nie martwi, bo do końca zostało już tylko kilka spotkań, a my nie chcemy czekać, chcemy grać.

Idea Śląsk Wrocław - Prokom Trefl Sopot 76:59 (11:18, 27:11, 15:21, 23:9).

Idea: Lynn Green 20, Ryan Randle 13, Adam Wójcik 13, Maciej Zieliński 11, Tanel Tein 7, Radosław Hyży 5, Michał Ignerski 4, Robert Kościuk 3;

Prokom: Goran Jagodnik 20, Andrzej Pluta 15, Gintaras Einikis 6, Tomas Masiulis 6, Dusan Jelic 5, Mark Miller 3, Dragan Markovic 3, Filip Dylewicz 1, Darius Maskoliunas 0, Tomas Pacesas 0.

Dowiedz się więcej na temat: Wrocław | obrona | koszykarze | wójcik | Sopot | Śląsk | mistrzostwo Polski | idea | mecz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje