Ojciec Marcina Gortata wywalczył medale olimpijskie. Trenował wielkie gwiazdy
Marcin Gortat nie jest pierwszym znanym sportowcem o tym nazwisku. Sportową pasję i warunki, które pozwoliły mu później osiągnąć wielki sukces odziedziczył po utytułowanym tacie. Janusz Gortat był znanym bokserem, dwukrotnym brązowym medalistą olimpijskim i wicemistrzem Europy w swojej kategorii. Po zakończeniu kariery był trenerem największych polskich gwiazd boksu. Janusz Gortat zmarł w 2023 roku, pozostawiwszy po sobie jednak wspaniałe dziedzictwo.

Marcin Gortat dziś stara się dbać o sportowy rozwój wielu dzieci w całej Polsce. Prowadzi fundację wspierającą młodych sportowców, a ta zarządza kilkoma szkołami mistrzostwa sportowego. Pasję do sportu przejął po tacie. Podobnie stało się z jego bratem, który postanowił pójść całkowicie w ojcowskie ślady.
Janusz Gortat to ojciec Marcina Gortata
Nim kibice NBA usłyszeli o Marcinie Gortacie, karierę międzynarodową zrobił jego ojciec, Janusz. Janusz Gortat był znanym pięściarzem, przez wielu uważany za jednego z najlepszych na świecie w wadze półciężkiej. Preferował walkę defensywną i mógł się poszczycić znakomitą techniką, którą później jako trener przekazywał młodym zawodnikom z Legii Warszawa.
Starszy Gortat zdobył dwukrotnie brązowy medal igrzysk olimpijskich, przegrywając w półfinałach z późniejszymi złotymi medalistami wagi półciężkiej - w Monachium z Mate Parlovem z Jugosławii, który był jego wielkim rywalem, a w Montrealu z Amerykaninem Leonem Spinksem. Walczył też w finale mistrzostw Europy w Belgradzie w 1973 roku, w którym musiał znów uznać wyższość Parlova. Jego osiągnięcia i droga do sukcesów była pełna wyrzeczeń i poświęcenia dla sportu.
Janusz Gortat trenował największych
Gortat zdobywał kilkukrotnie mistrzostwo Polski w wadze półciężkiej. Po zakończeniu kariery postanowił skupić się na trenowaniu młodszych zawodników i został szkoleniowcem Legii Warszawa. Pod jego skrzydłami znaleźli się wówczas m.in. Andrzej Gołota czy Tomasz Adamek.
Janusz Gortat zmarł 19 grudnia 2023 roku. Jego dzieci znały jego "trudny czasem charakter", jak pisał Marcin Gortat, ale poszły sportowymi śladami ojca - Marcin został koszykarzem, a Robert bokserem, a później sędzią bokserskim. "Był niesamowitym wojownikiem oraz przyjacielem wielu ludzi. Od pierwszego dnia z dumą dbam o jego nazwisko. Miał bardzo silną osobowość i czasami trudny charakter" - pisał po śmierci taty Marcin Gortat w mediach społecznościowych. Jak sam twierdził, spotkał się z nim na kilka dni przed jego odejściem i chcial zapamiętać ten dzień już do końca życia.












