Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (65 pkt.)
  • 2 .Piast Gliwice (57 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (57 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (53 pkt.)
  • 5 .Cracovia (52 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (52 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (49 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (47 pkt.)

Górnik - Korona 3-2. Bartoszek załamany po meczu

Korona Kielce była o krok od zdobycia bezcennych punktów w Zabrzu, a jednak po dramatycznej końcówce poległa 2-3 z Górnikiem i wciąż jest w wielkich tarapatach. - Po meczu było ostro w szatni - nie ukrywał trener kielczan Maciej Bartoszek.

Korona do 86. minuty prowadziła z Górnikiem 2-1, a ostatnia bramka padła w 95. minucie. Oba zespoły kończyły mecz w dziesiątkę.

Reklama

Kielczanie znajdują się w strefie spadkowej ze stratą pięciu punktów do Wisły. Ale jeśli dziś krakowianie powiększą swój dorobek w meczu z Rakowem, strata Korony będzie jeszcze większa.

- Straciliśmy dzisiaj bardzo cenne punkty. W meczu, którego patrząc na przebieg, nie mieliśmy prawa przegrać. Podział punktów byłby chyba najbardziej sprawiedliwy - żałował trener Bartoszek.

- Dla nas wywiezienie punktu byłoby bardzo cenne. Zamiast tego mamy rozbity zespół, do tego kartki i mało czasu by się zregenerować i podnieść przed następnym meczem - podkreślił.

- Jestem zły, po meczu było ostro w szatni, ale nie można się było spodziewać innej reakcji po tym jak w końcowych sekundach straciliśmy punkty - dodał trener Korony.

- Nadal wierzę w ten zespół, mamy szansę i musimy o to walczyć - stwierdził szkoleniowiec.

Dowiedz się więcej na temat: Maciej Bartoszek | Marcin Brosz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje