Zmiana statusu Szczęsnego w Barcelonie, Flick reaguje. W Hiszpanii zawrzało
Wojciech Szczęsny kiepskim występem przeciwko Benfice dał poważny orzech do zgryzienia Hansiemu Flickowi. Hiszpanie przed meczem ogłaszali, że to Polak ma bronić w Lidze Mistrzów i Pucharze Króla, a Inaki Pena w La Liga. Niestety 34-latek pokazał, że daleko mu do umiejętności gry na przedpolu swojego konkurenta, a w newralgicznych momentach szwankuje decyzyjność. Hiszpańscy dziennikarze nie mają wątpliwości co do tego, jak obecnie wygląda sytuacja Szczęsnego.

Wojciech Szczęsny kompletnie nieoczekiwanie otrzymał poważny kredyt zaufania od Hansiego Flicka w meczu z Benfiką. I niestety egzamin całkowicie oblał. Chociaż interwencja z końcówki starcia na Estadio da Luz przy strzale Angela Di Marii przyczyniła się do sensacyjnego zwycięstwa, nie zamazuje odczuć z fatalnej pierwszej połowy w jego wykonaniu.
Mecz z Benfiką do zapomnienia. Reputacja Szczęsnego nadwyrężona
Szczęsny popełnił katastrofalny błąd w 22. minucie, kiedy źle ocenił sytuację i z impetem wpadł w Alejandro Balde, na dobrą sprawę podając jak na tacy bramkę Benfice. Kilka minut później znów zawiódł timing, a Polak faulował rywala w polu karnym, wobec czego Danny Makkelie odgwizdał jedenastkę. I zrobiło się 3:1 dla Benfiki.
Na szczęście dla Szczęsnego Barcy udało się w dramatycznych okolicznościach odwrócić losy starcia i wygrać 5:4, do czego cegiełkę dołożył bramkarz. Nie brakuje jednak głosów, że to on w dużej mierze pomyłkami przyczynił się do dramaturgii w Lizbonie. A to może mieć kolosalny wpłw na jego dalsze losy w stolicy Katalonii.
Przed meczem z Benfiką Hiszpanie ogłaszali, że Szczęsny będzie bronił w Pucharze Króla i Lidze Mistrzów, podczas gdy Inaki Pena pozostanie pierwszym wyborem w La Liga. Teraz narracja uległa sporej zmianie. Kibice byli potężnie rozczarowani i domagali się powrotu między słupki konkurenta Polaka. Jak na to zapatruje się Hansi Flick?
Hiszpanie kreślą scenariusz dla Polaka. Zmiana statusu niemal pewna
Według "Mundo Deportivo" sytuacja jest skomplikowana, ale szanse Szczęsnego nie zostały jeszcze przekreślone. Hansi Flick nie zdecydował, czy wrócić do wystawiania Peni w Lidze Mistrzów. Musi jednak zareagować w jakiś sposób na wydarzenia z Lizbony. Dziennikarze odnotowują natomiast iż status byłego reprezentanta Polski uległ zmianie i stracił on przede wszystkim zaufanie ze strony fanów.
Żurnaliści starali się bronić nieco Szczęsnego, który potrafił "przetrwać okrutne momenty", jak określono, chociażby interwencję przy akcji Di Marii.
Inną optykę na sytuację 34-latka przedstawił Adria Albets z redakcji "Carrusel Deportivo". W jego opinii Polak pozostanie pierwszym wyborem Hansiego Flicka na najważniejsze spotkania.
Jestem przekonany, że "Tek" będzie bramkarzem Hansiego na "duże mecze", zwłaszcza w europejskich pucharach. Zapewnia sporo możliwości i komfortu niemieckiemu trenerowi. Flick ceni doświadczenie i jego osobowość. Na pewno porozmawia z nim o niektórych wyborach, ale mecz z Benfiką nie zmieni zbyt wiele
Konkretną odpowiedź na pytanie o przyszłość i status Wojciecha Szczęsnego w Barcelonie powinniśmy otrzymać już pod koniec stycznia. W ostatniej kolejce "Duma Katalonii" zmierzy się z niezwykle silną w tym sezonie Atalantą Bergamo. Włosi w poprzedniej kolejce rozbili Sturm Graz aż 5:0.














