Reklama

Reklama

Formuła 1. Lewis Hamilton z pole position, Robert Kubica szybko zakończył kwalifikacje w Australii

Lewis Hamilton z Mercedesa, znakomitym ostatnim okrążeniem, wywalczył pole position przed niedzielnym Grand Prix w Melbourne inaugurującym sezon Formuły 1. Robert Kubica z zespołu Williamsa z powodu awarii bolidu, a konkretnie zniszczonego ogumienia na prawym tylnym kole, bardzo szybko odpadł w kwalifikacjach. Z rywalizacją prędko pożegnał się też m.in. drugi z kierowców Williamsa - Brytyjczyk George Russell. Wyścig rozpocznie się 17 marca o godz. 6.10 czasu polskiego.

To szóste z rzędu pole position Hamiltona w Australii, ósme w Melbourne (również ośmiokrotnie w kwalifikacjach w Australii triumfowali Brazylijczyk Ayrton Senna i Niemiec Michael Schumacher), a ogółem już 84. w karierze. Broniący tytułu Brytyjczyk podczas najszybszego kółka "wykręcił" czas 1.20,486, lepszy zaledwie o 0.112 s od swojego kolegi z zespołu Mercedes GP Fina Valtteriego Bottasa! Trzeci wynik w kwalifikacjach wywalczył Niemiec Sebastian Vettel z Ferrari ze stratą 0,704.

Reklama

Kolejne miejsca zajmowali: czwarty Holender Max Verstappen (Red Bull-Honda), piąty Charles Leclerc z Monako (Ferrari) i szósty Francuz Romain Grosjean (Haas-Ferrari).

Niestety, bardzo źle kwalifikacje zakończyły się dla Kubicy i Russella, którzy już podczas trzech sesji treningowych na torze Albert Park plasowali się na dwóch ostatnich pozycjach - w stawce 20 zawodników. I walka o jak najlepsze pola do niedzielnego wyścigu też nie przyniosła nic przełomowego. Polski kierowca ekspresowo odpadł z rywalizacji, już podczas pierwszej części, w dodatku w przykrych okolicznościach.

Po wyjściu z 10. zakrętu, na dohamowaniu, zarzuciło bolidem Kubicy. Nasz jedynak w Formule 1 jeszcze otarł się o okalającą tor bandę i już na końcu prostej, na wejściu w kolejny zakręt, nie był w stanie opanować bolidu, a w konsekwencji wyjechał na trawę. Oczom wszystkich szybko pokazała się usterka w samochodzie krakowianina, czyli zniszczona guma na tylnym, prawym kole - słowem "kapeć".

W takich oto okolicznościach 34-latek z Krakowa zakończył na ostatniej, 20. pozycji (do przedostatniego Russella stracił aż 1,7 s) swoje pierwsze kwalifikacje po powrocie do F1, odpadając w pierwszej turze pięciu kierowców. Oprócz Kubicy i Russella, w tej części odpadli: Kanadyjczyk Lance Stroll (Racing Point-Mercedes), Francuz Pierre Gasly (Red Bull-Honda) i Hiszpan Carlos Sainz Jr (McLaren-Renault). Następnie do tego grona dołączyła kolejna piątka kierowców, m.in. Niemiec Nico Huelkenberg (Renault).

Wyniki kwalifikacji:

1. Lewis Hamilton (W.Brytania/Mercedes)      1.20,486

2. Valtteri Bottas (Finlandia/Mercedes)      1.20,598

3. Sebastian Vettel (Niemcy/Ferrari)         1.21,190

4. Max Verstappen (Holandia/Red Bull)        1.21,320

5. Charles Leclerc (Monako/Ferrari)          1.21,442

6. Romain Grosjean (Francja/Haas-Ferrari)    1.21,826

...

20. Robert Kubica (Polska/Williams)          1.26,067 - czas z Q1

Pola startowe GP Australii:

1. linia

Hamilton             

Bottas             

2. linia

Vettel

Verstappen

3. linia

Leclerc

Grosjean

4. linia

Kevin Magnussen (Dania/Haas-Ferrari)

Lando Norris (W.Brytania/McLaren-Renault)

5. linia

Kimi Raikkonen (Finlandia/Alfa Romeo-Ferrari) 

Sergio Perez (Meksyk/Racing Point-Mercedes)

6. linia

Nico Huelkenberg (Niemcy/Renault)

Daniel Ricciardo (Australia/Renault)

7. linia

Alexander Albon (Tajlandia/Toro Rosso-Honda) 

Antonio Giovinazzi (Włochy/Alfa Romeo-Ferrari)

8. linia

Daniił Kwiat (Rosja/Toro Rosso-Honda)

Lance Stroll (Kanada/Racing Point-Mercedes)

9. linia

Pierre Gasly (Francja/Red Bull Honda)

Carlos Sainz Jr (Hiszpania/McLaren-Renault)

10. linia

George Russell (W.Brytania/Williams-Mercedes) 

Robert Kubica (Polska/Williams-Mercedes)

Dowiedz się więcej na temat: Robert Kubica

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje