Reklama

Reklama

  • 1 .Bayern Monachium (33 pkt.)
  • 2 .RB Lipsk (31 pkt.)
  • 3 .Bayer 04 Leverkusen (29 pkt.)
  • 4 .1. FC Union Berlin (28 pkt.)
  • 5 .Borussia Dortmund (28 pkt.)
  • 6 .VfL Wolfsburg (25 pkt.)
  • 7 .Borussia Moenchengladbach (24 pkt.)
  • 8 .SC Freiburg (23 pkt.)

Bundesliga. Bayern Monachium. Skąd wziął się ten sukces?

Są najlepsi – od dawna w Bundeslidze, a teraz w Europie. Latami pracowali na tę pozycję. Stworzyli własną unikalną i - jak się okazuje - skuteczną filozofię. Bayern Monachium jest dziś wzorem organizacji klubu tak jak ich najlepszy piłkarz Robert Lewandowski jest wzorem nowoczesnego napastnika.

Styczeń 2020 roku. W Europie nikt jeszcze poważnie nie myśli o pandemii koronawirusa mimo pierwszych pojawiających się przypadków. Wszystkie najlepsze ligi grają, także Bundesliga. W Monachium już jednak wiedzą, że sprawa jest poważna, działają. - Dostaliśmy poważne sygnały z naszego biura w Shenzhen. Zamknęliśmy je. Zaczęliśmy monitorować sytuacje i wprowadzać pierwsze działania sanitarne - opowiadał w wywiadzie dla "Der Spiegel" szef Bayernu Karl-Heinz Rummenigge.

Reklama

Monachijczycy w wielu dziedzinach są lata świetlne przed innymi. Są więc nowocześni. Ale też zachowują wyjątkowy szacunek dla tradycji, historii, swoich byłych zawodników. Pieniądze wydają z rozwagą. Na swój sposób są konserwatywni. Z tego aliansu rodzi się sukces.

29 razy mistrz Niemiec. Inne kluby - 28

W Niemczech nie można tego inaczej nazwać jak dominacją, hegemonią, jedynowładztwem. Od początku Bundesligi, czyli od 1963 roku, do dziś Bayern zdobył w tych rozgrywkach 3799 punktów czyli aż o 806 więcej niż druga w tabeli wszech czasów Borussia Dortmund (2897 pkt.) i o 930 więcej niż trzeci Werder Brema (2869 pkt.). W tym czasie Bayern zdobył 29 tytułów mistrzowskich, a pozostałe kluby razem wzięte - 28.  

Gdyby patrzeć na ostatnie dekady, to ten bilans jest jeszcze bardziej nieprawdopodobny. Od 1980 roku klub z Monachium sięgał po tytuł 25 razy. Od 1993 roku tylko jeden klub poza Bayernem potrafił wyrwać hegemonowi z Bawarii najcenniejsze niemieckie trofeum przez dwa kolejne sezony. To Borussia Dortmund w latach 1995 i 1996 oraz w 2011 i 2012 roku z polskim tercetem Błaszczykowski - Lewandowski - Piszczek w składzie. Od ośmiu lat w Niemczech tytuły zdobywa tylko Bayern. W ciągu ostatnich 25 lat Bayern tylko raz nie zajął miejsca na podium - był czwarty w 2007 roku.

Statystyki występów w Europie również wyglądają imponująco. Przez pół wieku Bayern tylko raz, w 1978 roku, nie zakwalifikował się do europejskich pucharów. Od 24 lat regularnie występuje w Lidze Mistrzów. Z innych klubów taką regularnością może pochwalić się jedynie Real Madryt. W finałach kontynentalnych rozgrywek wystąpił 13 razy, osiem razy wygrywał, sześć razy zwyciężał w Lidze Mistrzów (Pucharze Europy).

Kult sukcesów i zwycięstwa

To nie są tylko puste statystyki. One mają przełożenie na to jak klub dziś funkcjonuje. Dzięki trofeom w Bayernie panuje kult sukcesu. Zwycięstwa to klubowe dziedzictwo, które jest przekazywane z pokolenia na pokolenie i starannie pielęgnowane.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie!

Sprawdź!

Bixetnte Lizarazu, francuski mistrz świata z 1998 roku i mistrz Europy z 2000 roku, który w Monachium spędził osiem i pół roku, zdradził niedawno we "France Football" kulisy finału Ligi Mistrzów z 2001 roku, w którym Bayern pokonał w rzutach karnych Valencię. Byli wielcy piłkarze tego klubu Franc Beckenbauer i Uli Hoeness (obaj wygrywali te rozgrywki) mieli ogromny wpływ na to, jak zachowali się w czasie tego meczu piłkarze z Bawarii. - Przed finałem do autobusu wsiadł Beckenbauer i żartował z nami. Tuż przed moim karnym podczas serii "jedenastek" rozmawiałem z Ulim. Uspokoił mnie. Takie rzeczy gaszą wrzenie, które przy okazji takich meczów panuje w innych klubach. Tam nie ma piłkarzy mogących się podzielić z młodszymi tym wyjątkowym doświadczeniem - opowiadał Lizarazu.

To dlatego po wygranej 8-2 z Barceloną w ćwierćfinale tegorocznej Ligi Mistrzów nikt w zespole mistrza Niemiec nie napawał się tym zwycięstwem, a po wygranej w półfinale z Lyonem przez kilkadziesiąt minut większość piłkarzy zgromadziła się przy ławce rezerwowych i analizowała to spotkanie pod kątem popełnionych błędów. W jednym z wywiadów Thomas Muller wspominał, że w 2013 roku drużyna podobnie postąpiła po spektakularnej wygranej w półfinale z Barcą (7-0 w dwumeczu). Wszyscy, a szczególnie ci, którzy byli w klubie w poprzednim sezonie, skupili się na finale z Borussią, bo rok wcześniej ulegli Chelsea. Wnioski zostały wyciągnięte. Bayern ograł zespół z Dortmundu.

Tego jeszcze nie widziałeś! Sprawdź nowy Serwis Sportowy Interii! Wejdź na sport.interia.pl!

Dowiedz się więcej na temat: Bayern Monachium | Robert Lewandowski | piłka nożna | Bundesliga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje