Bayern ośmieszony w Lidze Mistrzów. Niemcy się nie hamowali, bezlitosne słowa
Środowy wieczór przyniósł łącznie dziewięć spotkań fazy ligowej Ligi Mistrzów, natomiast szczególnie w jednym wypadku można było mówić o dużym zaskoczeniu. Bayern Monachium, typowany na wyraźnego faworyta starcia z Feyenoordem Rotterdam, uległ przeciwnikom z Holandii aż 0:3. Klęska ta oczywiście nie mogła umknąć niemieckim mediom, które zdecydowanie oceniły postawę "Die Roten" w starciu z 22 stycznia.

Rywalizacja w fazie ligowej Ligi Mistrzów zbliża się do swojego niechybnego zakończenia - przed biorącymi udział w wspomnianych zmaganiach zespołami pozostała już do rozegrania wyłącznie jedna kolejka. Jak na razie tylko dwa kluby - Liverpool F.C. i FC Barcelona - są pewne bezpośredniego awansu do 1/8 finału Champions League. Reszta wciąż musi czekać na ostatnie rozstrzygnięcia.
W gronie tym znajduje się m.in. Bayern Monachium, który po środzie zdecydowanie pogorszył swoje położenie w tabeli - wszystko to zaś za sprawą bolesnej porażki z Feyenoordem Rotterdam, notabene nowym klubem Jakuba Modera. Drużyna z De Kuip zatriumfowała nad "Die Roten" 3:0, a to uruchomiło naturalnie falę komentarzy w niemieckich mediach.
Szpilki wbite w Bayern po porażce z Feyenoordem. "Złe oceny spadają jak deszcz"
"Bayern się ośmieszył" - stwierdzili wprost David Verhoff oraz Marcel Graus, dziennikarze "Bilda", wspominający dodatkowo, że wpadka wiąże się z poważnymi konsekwencjami. "Grozi im dogrywka" - zwrócono uwagę, odnosząc się do faktu, że FCB może czekać niebawem występ w fazie play off LM (1/16 finału).
"Złe oceny spadają jak deszcz" - napisał Stefan Kumberger z portalu Sport1.de. "Defensywa wydaje się być szczególnie podatna na ataki, a w ofensywie nie ma prawie żadnych jasnych punktów" - podkreślił dziennikarz w tekście. O Harrym Kane'ie, jednej z największych gwiazd Bayernu, padły słowa dotyczące bycia "całkowicie niewidocznym przez długi czas".
"Mimo wyraźnej przewagi pod względem wykreowanych szans i dużej dominacji w grze, Bayern przegrał w środę wieczorem z bezlitośnie skutecznym Feyenoordem" - napisał z kolei "Kicker". Faktycznie, statystyki były w teorii miażdżące dla ekipy z Holandii - "Gwiazda Południa" miała 80 proc. posiadania piłki, 30 sytuacji bramkowych (rywale tylko osiem) oraz wskaźnik xG na poziomi 2,70 (oponenci mieli tu wynik 1,75).
"Liczne świetne okazje, ale żadnej bramki: Bayern Monachium poniósł gorzką porażkę na trudnej drodze do 'tytułu u siebie' mimo nieustępliwego ataku" - czytamy z kolei w materiale agencji prasowej SID. W ten sposób odniesiono się do faktu, że finał LM odbędzie się 31 maja na Allianz Arena w stolicy Bawarii.
Liga Mistrzów. Bayern Monachium niebawem zakończy występy w fazie ligowej
Podopieczni Vincenta Kompany'ego zakończą fazę ligową starciem z Slovanem Bratysława, do którego dojdzie dokładnie 29 stycznia. W teorii wyzwanie zapowiada się na dosyć łatwe, natomiast FCB myśląc o potencjalnym bezpośrednim awansie do 1/8 finału musi liczyć na potknięcia licznych rywali...











