Reklama

Reklama

Prezes Fogo Unii Leszno podał się do dymisji

Prezes żużlowego klubu Fogo Unii Leszno Józef Dworakowski zrezygnował ze swojej funkcji. W wydanym oświadczeniu, jako powód tej decyzji podał okoliczności ostatniego meczu w Lesznie, w którym zawodnicy PGE Marmy Rzeszów odmówili wyjazdu na tor.

Rzeszowianie zbojkotowali zawody w Lesznie, bowiem ich zdaniem tor został źle przygotowany. Innego zdania był komisarz oraz arbiter, który zadecydował o rozegraniu meczu. Żużlowcy Fogo Unii sami ze sobą rywalizowali i wygrali... 75:0.

Reklama

Prezes leszczyńskiego klubu Dworakowski po tym kuriozalnym wydarzeniu nie krył oburzenia z postawy zespołu z Rzeszowa. Dwa dni po tym spotkaniu postanowił zrezygnować z pełnionej funkcji i jednocześnie wydał oświadczenie, w którym podał przyczyny:

"Jestem rozgoryczony zarówno stanowiskiem i postępowaniem osób zarządzających klubem PGE Marma Rzeszów, jak i komentatorów oraz dziennikarzy sportowych, którzy wkładają dużo energii w to, aby kwestia stanu leszczyńskiego toru żużlowego była od lat przedmiotem nieustannego dialogu. W zaistniałych okolicznościach, jest ponad moje siły dalsze pełnienie funkcji prezesa zarządu Spółki. Zawsze przedkładałem dobro zawodników nad wynikami sportowymi, jednak jestem już zmęczony wytykaniem mnie palcami i traktowaniem jako największe zło polskiego sportu żużlowego" - napisał Dworakowski.

Rezygnację prezesa musi przyjąć jeszcze rada nadzorcza spółki.

Meczem w Lesznie zajęła się Komisja Orzekająca Speedway Ekstraligi, która w najbliższą sobotę ma ogłosić decyzję. Wcześniej, w czwartek w Rzeszowie, odbędzie się zaległe spotkanie obu drużyn.

Dowiedz się więcej na temat: Unia Leszno | żużlowa ekstraliga | Józef Dworakowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje