Reklama

Reklama

Tokio 2020. Polska - Azerbejdżan 3:0. W półfinale zagramy z Turcją

Polskie siatkarki pokonały 3:0 reprezentację Azerbejdżanu na turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk olimpijskich w Tokio. Zwycięstwo zapewniło "Biało-Czerwonym" pierwsze miejsce w grupie A. Naszym półfinałowym rywalem będzie więc Turcja. Mecz rozpocznie się w sobotę o godzinie 20.45.

Polki zwyciężyły z Azerkami szybko i przekonująco. W dwóch pierwszych partiach ograły rywalki do 19, ale w trzecim secie musiały zostawić na parkiecie nieco więcej sił. Przez dłuższy czas goniły bowiem wynik, lecz ostatecznie odrobiły straty z nawiązką, wygrywając 25:23.

"Biało-Czerwone" jak dotąd nie zaznały porażki na turnieju rozgrywanym w Apeldoorn. W pierwszym spotkaniu pokonały 3:1 Bułgarki, a ostatnio oddały tylko jednego seta faworyzowanym gospodyniom - reprezentacji Niderlandów.

Zwycięstwo nad "Oranje" zapewniło Polkom awans do półfinału. To, z kim zagramy o finał, zależało od wyniku tego spotkania. Już dwa wygrane sety zapewniły podopiecznym trenera Nawrockiego pierwsze miejsce w grupie, co oznaczało, że w półfinale zmierzą się z drugą w grupie B Turcją. Drugą parę półfinałową utworzą Niderlandy oraz Niemcy.

Reklama

Polska - Azerbejdżan 3:0 (25:19, 25:19, 25:23)

Polska: Wołosz, Smarzek - Godek, Stysiak, Wójcik, Kąkolewska, Stencel, Stenzel (L) oraz Górecka, Kowalewska, Łukasik, Fedusio

Azerbejdżan: Abdulazimowa, Samadowa, Basznakowa, Jagubowa, Kiryliuk, Azizowa, Karimowa (L) oraz Aliszanowa, Gurbanowa, Pawlenko

I set:

Polki rozpoczęły mecz w następującym zestawieniu: Joanna Wołosz, Magdalena Stysiak, Agnieszka Kąkolewska, Malwina Smarzek-Godek, Aleksandra Wójcik, Anna Stencel.

Początek pierwszej partii był niezwykle wyrównany, a wynik długo oscylował wokół remisu. Żadna ze stron nie zdołała wypracować sobie przewagi większej niż dwa punkty. Zmieniło się to dopiero po skutecznym bloku Kristiny Jagubowej, który dał Azerkom prowadzenie 11:8. Polki nie dawały jednak za wygraną i szybko doprowadziły do wyrównania 12:12.

Kolejny fragment gry należał do "Biało-Czerwonych". Podopieczne trenera Nawrockiego wygrały pięć kolejnych akcji i prowadziły 18:15. Rozkręcały się przy tym z minuty na minutę. Dzięki kilkupunktowej przewadze (23:17) mogły wejść w decydującą fazę seta bez zbędnej presji.

Sześć piłek setowych zapewnił nam atomowy atak Wójcik. Polki - po długiej wymianie - wykorzystały już drugą z nich, udanie blokując Szafagat Aliszanową.

II set:

Po krótkiej przerwie trener Nawrocki nieco zmodyfikował zestawienie personalne swoich podopiecznych. "Biało-Czerwone" nie zamierzały wstrzymywać ręki - po kapitalnym początku i udanym bloku Agnieszki Kąkolewskiej prowadziły już 4:1.

Azerki nie załamały się jednak i ruszyły w pogoń za Polkami. Bezpieczną przewagę zapewniły nam jednak dwa ataki świetnie dysponowanej Stencel. Kolejne ważne punkty dorzuciły: Stysiak i Martyna Łukasik. Przy wyniku 12:7 o czas poprosił azerski trener Vasif Talibow.

Nie pomogło to jego drużynie - kolejne akcje należały do naszych reprezentantek. Po sprytnym zachowaniu Kąkolewskiej, która zbiła przechodzącą nad siatką piłkę, prowadziliśmy już siedmioma punktami (14:7). W kolejnym fragmencie obie ekipy punktowały niemal naprzemiennie, choć Azerki zdołały nieznacznie zmniejszyć straty.

Końcówka jednak należała do Polek. Warto zaznaczyć choćby udany atak Zuzanny Góreckiej, czy blok Kąkolewskiej. Ostatecznie drugą partię wygraliśmy do 19.

III set:

Dwa wygrane sety zapewniły "Biało-Czerwonym" pierwsze miejsce w grupie. To pozwoliło ustalić półfinałowe pary. Na Polki czeka starcie z Turcją, natomiast Niemki zmierzą się z gospodyniami turnieju - Niderlandkami.

Podopieczne trenera Nawrockiego być może uciekały już myślami do boju o finał, bo Azerki potrafiły je zdominować. Pierwsze akcje trzeciej partii były niezwykle zażarte. Nasze rywalki nie chciały zakończyć tego meczu bez wygranego seta. Przez dłuższy czas utrzymywał dwu-, a nawet trzypunktową przewagę. Wpływ na to miał, między innymi, delikatny spadek skuteczności w polskiej ekipie.

Nadzieję na zwycięstwo w trzech setach dawała nam świetna forma Stencel. W końcu Polki zdołały wyjść na prowadzenie (17:16), a trener Talibow poprosił o przerwę. Końcówka znów należała do "Biało-Czerwonych". Magdalena Kowalewska zaserwowała asa, Martyna Łukasik skończyła atak z prawego skrzydła i prowadziliśmy już 21:18.

Nasze reprezentantki nie mogły wypuścić tej przewagi z rąk. Wygrały trzeciego seta 25:23, a tym samym całe spotkanie 3:0.

Tabela grupy A:

                       M Pkt Sety

 1. Polska          3  9  9-2 - awans

 2. Niderlandy    3  6  7-3 - awans

 3. Bułgaria        3  3  4-7

 4. Azerbejdżan  3  0  1-9

TB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama