Reklama

Reklama

  • 1 .Inter Mediolan (53 pkt.)
  • 2 .AC Milan (49 pkt.)
  • 3 .Juventus Turyn (46 pkt.)
  • 4 .AS Roma (44 pkt.)
  • 5 .Atalanta Bergamo (43 pkt.)
  • 6 .Lazio Rzym (43 pkt.)
  • 7 .SSC Napoli (40 pkt.)
  • 8 .US Sassuolo Calcio (35 pkt.)

Serie B. Kapitan Salernitany Francesco Di Tacchio uratował Patryka Dziczka

Włoskie media donoszą, że zdecydowana i szybka reakcja kapitana Salernitany Francesca Di Tacchio uratowała życia Patryka Dziczka. Dzięki piłkarzowi nie doszło bowiem do zadławienia językiem.

Patryk Dziczek zasłabł na boisku podczas wczorajszego starcia Salernitany z Ascoli. Polski pomocnik upadł niespodziewanie na boisko i błyskawicznie na murawie pojawiła się karetka z z defibrylatorem.

Jak podaje lokalna gazeta "La Citta" pomocy zawodnikowi jako pierwszy udzielił kapitan ekipy z Kampanii Francesco Di Tacchio i dzięki temu uniknął on uduszenia językiem. "Tuttosalernitana" dodaje, że sytuacja miała w końcówce starcia i zaraz potem Włoch miał krzyknąć, aby drużyna utrzymała wygraną dla Dziczka. 

Polski pomocnik zasłabł po raz drugi w tym sezonie. Wcześniej taka sytuacja miała miejsce na początku sezonu. Obecnie Dziczek przebywa w specjalistycznej klinice w Rzymie, lecz lekarze nie wydali jeszcze ostatecznej diagnozy. 

- Właśnie podałem piłkę i odwróciłem się. Zauważyłem jak Dziczek upadł na boisko, a Di Tacchio zaczął krzyczeć. Od razu ruszyłem w kierunku Dziczka, aby mu pomóc - powiedział po meczu gracz ekipy Ascoli Vittorio Parigini.



Środowisko włoskiej piłki nożnej od razu zaczęło wysyłać wiadomości ze wsparciem dla Dziczka. Kibice Salernitany wywiesili natomiast przed stadionem klubu transparent w języku polskim: "Patryk, nie poddawaj się". 

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Reklama

Sprawdź

PA

Dowiedz się więcej na temat: Patryk Dziczek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama