Reklama

Reklama

Smuda już wybrał skład na Norwegię?

Drużyna "napastników" pokonała "obrońców" 4-1 podczas poniedziałkowego treningu piłkarskiej reprezentacji Polski. Pierwszą bramkę na boisku w portugalskiej miejscowości Quinta do Lago strzelił Ireneusz Jeleń. W środę "Biało-czerwoni" zagrają w Faro z Norwegią.

Selekcjoner Franciszek Smuda ma zaledwie dni na wspólną pracę, dlatego już teraz z dokonanego przez niego podziału zawodników wynika prawdopodobny skład na mecz w Faro. W jednym zespole występowali m.in. obrońcy Łukasz Piszczek, Arkadiusz Głowacki, Kamil Glik i Dariusz Dudka, zaś drugi zespół tworzyli np. Jeleń, Robert Lewandowski i Ludovic Obraniak. Górą byli ci drudzy, którzy aż czterokrotnie pokonali Grzegorza Sandomierskiego.

Reklama

Pierwszy na listę strzelców podczas 20-minutowej gierki wpisał się Jeleń, jednak bardziej efektowne było trafienie Lewandowskiego (piłka odbiła się od słupka). Wynik jeszcze poprawili Obraniak i Janusz Gol. W końcówce autorem honorowego trafienia, ale za to przedniej urody, był Rafał Murawski. Piłka po jego strzale z ostrego kąta musnęła poprzeczkę i wpadła w okienko. Wojciech Szczęsny był bez szans.

Podobnie jak przed niedzielnym spotkaniem krajowego składu z Mołdawią (1-0), tak też i teraz Smuda stawia na asekurację. - Dudi, ty z nami nie byłeś prawie rok. Musisz grać znacznie bliżej - mówił szkoleniowiec do Dudki, zwracając uwagę na odstępy między graczami w formacji defensywnej. - Interesuje nas szybki odbiór i szybkie rozegranie, nawet na małej przestrzeni - tłumaczył.

Do dyspozycji ma parzystą liczbę zawodników (16), więc w zajęciach czynnego udziału nie musi już brać trener napastników Tomasz Frankowski. Najwięcej piłkarzy, bo aż czterech, na co dzień występuje w lidze francuskiej. - Będzie jeszcze piąty, Damien Perquis - oznajmił na odprawie Smuda. Tylu samo zawodników gra w Niemczech, dwóch w Turcji, a po jednym w Anglii, Grecji i we Włoszech. Polską ekstraklasę reprezentuje trzech.

- Adam, zagraj agresywnie - instruował Matuszczyka selekcjoner. - Jeśli jesteśmy dalej od siebie ustawieni, jest nam trudniej. Zamiast grać krótkimi podaniami, niepotrzebnie wybijacie "dzidy". Lepiej zagrać celnie na cztery metry niż niedokładnie na dziesięć - dodał.

Na zajęciach dobrze spisywał się wracający po długiej przerwie do ekipy narodowej Roger Guerreiro, ale wyjściowa jedenastka jest na tyle silna, że raczej zabraknie dla niego miejsca.

W środę na Estadio Algarve rywalem "Biało-czerwonych" będzie sklasyfikowana na 11. pozycji w rankingu FIFA Norwegia; Polacy plasują się na początku... ósmej dziesiątki. We wtorek polscy piłkarze przeprowadzą tam oficjalny trening.

- Płyta jest dużo lepsza od tej, na której w niedzielę graliśmy z Mołdawią w Vila Real. Jest w lepszym stanie niż dwa lata temu, podczas konfrontacji z Litwą, bowiem została wymieniona - powiedział dyrektor reprezentacji Konrad Paśniewski.

Prawdopodobny skład Polaków: Szczęsny - Piszczek, Głowacki, Glik, Dudka - Jeleń, Błaszczykowski, Murawski, Matuszczyk, Obraniak - Lewandowski.

Kadra Polski na mecz z Norwegią:

bramkarze: Wojciech Szczęsny (Arsenal Londyn), Grzegorz Sandomierski (Jagiellonia Białystok);

obrońcy: Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund), Kamil Glik (AS Bari), Dariusz Dudka (AJ Auxerre), Grzegorz Krychowiak (Stade Reims), Arkadiusz Głowacki (Trabzonspor);

pomocnicy: Rafał Murawski (Lech Poznań), Ludovic Obraniak (OSC Lille), Adam Matuszczyk (1.FC Koeln), Roger Guerriero (AEK Ateny), Jakub Błaszczykowski (Borussia Dortmund), Janusz Gol (GKS Bełchatów);

napastnicy: Kamil Grosicki (Sivasspor), Robert Lewandowski (Borussia Dortmund), Ireneusz Jeleń (AJ Auxerre).

Z Quinta do Lago - Radosław Gielo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje