Reklama

Reklama

Roma - Barcelona. Suarez: Szczęsny mnie faulował, powinien być karny

Napastnik Barcelony Luis Suarez po meczu z Romą (1-1) w meczu Ligi Mistrzów powiedział, że jego zdaniem sędzia powinien podyktować rzut karny za sytuację z pierwszej połowy, kiedy Urugwajczyk starł się z Wojciechem Szczęsnym i padł na murawę. - W tej sytuacji był ewidentny karny, ale sędziemu wydawało się, że symulowałem - powiedział Urugwajczyk.

Liga Mistrzów. Sprawdź wyniki i tabele grup - kliknij tutaj!

- Przez cały mecz staraliśmy się narzucić swój styl gry i szukaliśmy swoich okazji na bramki, ale nie było łatwo zaskoczyć przeciwników - powiedział Suarez.

- Roma zagrała typowo po włosku, dużą liczbą zawodników w obronie. Kiedy nie udawało im się wybić piłki, to ratował ich bramkarz - dodał Urugwajczyk.

- Nie było tak, że gol dla Romy wybił nas z rytmu, chociaż trzeba powiedzieć, że piłkarzowi włoskiego klubu wyszedł niewiarygodny strzał. Drugiej takiej bramki już pewnie nie strzeli - ocenił gwiazdor Barcelony strzał Alessandro Florenziego.

Reklama

- Zrobiliśmy wszystko, co było możliwe, żeby strzelić drugiego gola, ale nic z tego. Roma broniła się bardzo dobrze - podkreślił zdobywca jedynej bramki dla Barcelony.

Suarez zabrał także głos na temat sytuacji z pierwszej połowy, kiedy po starciu z Wojciechem Szczęsnym domagał się rzutu karnego, którego jednak słusznie nie podyktował sędzia Bjoern Kuipers.

- W tej jednej sytuacji był ewidentny karny, ale sędziowie nie odgwizdują takich fauli. Wydaje im się, że napastnik symuluje, a to nieprawda. Powinna być "jedenastka" - powiedział Urugwajczyk.

Reklama

Reklama

Reklama