Partner merytoryczny: Eleven Sports

Boruc: Z czego mam się cieszyć?

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij

Artur Boruc, bramkarz Celtiku Glasgow, zagrał świetne mecze w 1/8 finału Ligi Mistrzów z AC Milan. Pokonał go dopiero w 93. minucie rewanżowego spotkania Kaka.

Mimo wszystko Polak nie był zadowolony po zakończeniu pojedynku na San Siro. "Z czego mam się cieszyć? Liczy się drużyna, a jako grupa zagraliśmy słaby mecz i zasłużenie odpadliśmy" - powiedział Boruc, cytowany przez "Przegląd Sportowy".

"Milan był od nas znacznie lepszym zespołem i nie pozostawił nam złudzeń. Szkoda, bo stawka była naprawdę wielka, a cel bliski" - dodał.

Zawodnicy gospodarzy oddali w środę 36 strzałów na bramkę Celtiku, z czego dziewięć było w jej światło. "Robiłem, co mogłem, ale to nie wystarczyło. Nie ma więc, co mówić o wybronionych akcjach, skoro przegraliśmy. Zawsze liczy się końcowy wynik, więc ja nie mam się z czego cieszyć" - stwierdził Boruc.

Dobrą postawę Polaka zauważyli szefowie AC Milan. Dziennikarze uważają, że to będzie przyszły klub naszego bramkarza. "Pewnie, że byłoby miło wrócić na San Siro, jako bramkarz Milanu, ale staram się o tym w ogóle nie myśleć. Kwestia tego, czy ktoś mnie w ogóle chce" - powiedział.

Według włoskiej prasy Silvio Berluscuni, właściciel mediolańczyków, jest zainteresowany ściągnięciem Boruca. "Nic mi o tym nie wiadomo. Niemniej, tak wielkiemu klubowi nie odmawia się chyba" - dodał Polak.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij
Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
Dołącz do nas na:
instagram
  • Polecane
  • Dziś w Interii
  • Rekomendacje