Partner merytoryczny: Eleven Sports

Wisła Kraków. Po co wraca Patryk Małecki?

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij

Wisła Kraków wzmacnia się przed rundą wiosenną, dziś kontrakt z klubem do 2018 roku podpisał Patryk Małecki. – Mam nadzieję, że niektóre sprawy przemyślał – mówi Paweł Brożek, czołowy zawodnik krakowskiego klubu.

Patryk Małecki
Patryk Małecki/Piotr Matusewicz/East News
Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      Tadeusz Pawłowski po pierwszym treningu Wisły Kraków/Łukasz Szpyrka/INTERIA.TV

      Małeckiego pod Wawelem większość piłkarzy zna doskonale. Swego czasu skrzydłowy uchodził za wielki talent, a do tego był bardzo emocjonalnie związany z Wisłą. To w jej barwach sięgnął po największe sukcesy - trzy mistrzostwa Polski. W dodatku był jedną z wiodących postaci na boisku, ale też poza nim.

      Bo z jednej strony Małecki ma wytatułowanego Henryka Reymana, legendę klubu, a niektórych kibiców wysyłał do kibicowania "po drugiej stronie Błoń". Gdy jednak odszedł z Wisły, mówił, że "będzie teraz umierał za Pogoń".

      Małecki dał się poznać z wybuchowego charakteru. Przylgnęła do niego łatka "krnąbrny", bo piłkarz często nie chciał godzić się z decyzjami kolejnych trenerów, nie po drodze było mu z niektórymi zawodnikami, a ostatnio nie przyszedł na klubową wigilię z właścicielem klubu Bogusławem Cupiałem.

      Szef Wisły zareagował błyskawicznie i sprzedał piłkarza do Pogoni Szczecin. Małecki, który wcześniej mówił, że "Wisłę ma w sercu", zaczął opowiadać, że "będzie umierał za Pogoń". Sęk w tym, że w Szczecinie mu nie wyszło. W ciągu 2,5 roku wystąpił w 42 meczach, w których zdobył tylko jedną bramkę i miał dwie asysty. To wynik bardzo słaby, nawet jak na przeciętnych piłkarzy w Ekstraklasie. Z drugiej jednak strony długo leczył kontuzję, a gdy jesienią pojawiał się na boisku, kilka razy wybierany był zawodnikiem meczu. Za przyzwoitymi spotkania nie poszły jednak liczby.

      8 stycznia rozwiązał kontrakt z Pogonią. Teraz Małecki wraca do Krakowa i ma być jednym z motorów napędowych zespołu Tadeusza Pawłowskiego. Czy rzeczywiście tak może się stać?

      Video Player is loading.
      Current Time 0:00
      Duration -:-
      Loaded: 0%
      Stream Type LIVE
      Remaining Time -:-
       
      1x
        • Chapters
        • descriptions off, selected
        • subtitles off, selected
          reklama
          dzięki reklamie oglądasz za darmo
          Tadeusz Pawłowski o transferach Ondraszka i Małeckiego. Wideo/Łukasz Szpyrka/INTERIA.TV

          - Sam jestem ciekawy, jak zaprezentuje się nowy-stary nabytek, czyli Patryk - zastanawia się Paweł Brożek, jeden z najbardziej doświadczonych graczy Wisły.

          Wcześniej, na łamach "Gazety Krakowskiej" Małecki opowiadał, że zanim zdecydował się wrócić do Krakowa, skontaktował się właśnie z Brożkiem. Powiedział, że słowa, które usłyszał, ostatecznie go przekonały.

          - Dzwonił do mnie dzień czy dwa wcześniej. Nakreśliłem mu sytuację, jaka jest w klubie. Znamy go, wiemy, że jest wiślakiem. Mam nadzieję, że tu odzyska swój blask - dodaje Brożek.

          Snajper wspomina też sytuację z klubową wigilią, która ostatecznie przekreśliła Małeckiego w Wiśle.

          - Nie wiem czy zrobił na złość drużynie czy sobie. To było 2,5 roku temu. Mam nadzieję, że niektóre sprawy przemyślał i wejdzie do tej szatni pozytywnie nastawiony - podkreśla Brożek.

          Patryk Małecki/Piotr Matusewicz/East News

          "Szatnia" to słowo-klucz. Małecki pod Wawelem ma być jej liderem. Ma być odpowiedzialnym za atmosferę. Bo w szatni Wisły było głośno z wielu powodów. Co na to Arkadiusz Głowacki, kapitan drużyny?

          - Nie, nigdy nie było głośno w szatni z jego powodu - uważa Głowacki.

          - Trener wspominał o tym, że potrzebuje zawodnika z charakterem i zawodnika z odpowiednimi umiejętnościami. I taki zawodnik do nas przyjdzie - puentuje kapitan Wisły.

          Jedno jest pewne - nawet jeśli Małecki nie wróci pod Wawelem do formy sprzed lat, to z nim w kadrze na pewno nie będzie nudno.

          * We wtorek i środę zawodnik przechodził badania medyczne. W czwartek podpisał kontrakt z Wisłą.

          Łukasz Szpyrka

          INTERIA.PL

          Lubię to
          Lubię to
          0
          Super
          0
          Hahaha
          0
          Szok
          0
          Smutny
          0
          Zły
          0
          Udostępnij
          Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
          Dołącz do nas na:
          instagram
          • Polecane
          • Dziś w Interii
          • Rekomendacje