Partner merytoryczny: Eleven Sports

Walki Chalidowa zaczynają robić się nudne

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij

Za nami kolejna gala Konfrontacji Sztuk Walki. Wiele emocji dostarczyło starcie Macieja Jewtuszki z Arturem Sowińskim, świetnie zaprezentowali się też Karolina Kowalkiewicz i Piotr Strus. Natomiast po walkach z udziałem Michała Materli i Mameda Chalidowa, czyli największych gwiazd sobotniej gali, pozostaje niedosyt.

Pretensji do Materli mieć nie można. To nie jego wina, że Rodney Wallace rozpoczął walkę rozkojarzony, nie trzymał gardy, ani nie błysnął refleksem i padł na deski po pierwszym ataku "Cipao". Można natomiast zadać pytanie właścicielom federacji czym Wallace zasłużył sobie na walkę o pas mistrza KSW wagi średniej ze znajdującym się na fali Materlą?

Chyba nie poprzednim występem na KSW, kiedy nie podjął walki z Chalidowem i został przez niego brutalnie znokautowany...

Przejdźmy do pojedynku Mameda. Ok, miał walczyć z Melvinem Manhoefem, ale Holender przegrał z kontuzją i konieczne było znalezienie zastępcy. Teoretycznie wybór był dobry. Kendall Grove ma w CV 13 walk na prestiżowych galach UFC. Czyli o 13 więcej od marzącego do niedawna o podboju USA Chalidowa. Tyle, że życiorysem jeszcze nikt walki nie wygrał. Nie wygrał też Grove, który ani przez moment nie zagroził największej gwieździe KSW.

Chalidow wygrał pięć ostatnich walk na KSW. W sobotę po raz pierwszy męczył się z rywalem do drugiej rundy. Poprzednich czterech poddawał lub nokautował w błyskawicznym tempie. Ostatni ciężki pojedynek na KSW Chalidow stoczył w maju 2010 roku, kiedy zremisował z Ryutą Sakuraiem.

Po obejrzeniu ostatnich walk Chalidowa mam mieszane uczucia. Z jednej strony jestem pełen podziwu dla talentu i umiejętności gwiazdy polskiego MMA, z drugiej czuje się tak, jakbym oglądał nudne walki braci Kliczko. Świetna organizacja, efektowna oprawa, ale i przeczucie, że z góry wiadomo, jak to się wszystko skończy.

Nie zamierzam się wymądrzać. Wiem, że sprowadzenie wielkich gwiazd światowego MMA dla Chalidowa na KSW nie wchodzi w grę. Ale widzowie mogą wkrótce mieć dość oglądania jednostronnych walk wieczoru z udziałem Mameda. Efektowne CV kolejnego rywala w postaci kilku lub kilkunastu walk stoczonych na UFC może wtedy nie wystarczyć. Włodarze KSW będą wreszcie musieli podjąć ryzyko i podpisać kontrakt z kimś, kto stanowi realne zagrożenie dla ich gwiazdy.

W ostatnim czasie wielką furorę na galach KSW robi walczący w tej samej kategorii wagowej co Mamed Michał Materla. "Cipao" to twardziel, wygrywa nie tylko z rywalami, ale i z poważnymi kontuzjami. Przebojem zdobył pas mistrza KSW w wadze średniej. Pytanie dlaczego on ma tytuł, kiedy największą gwiazdą federacji w tej wadze jest Chalidow pozostaje tajemnicą właścicieli organizacji.

Walka Materli z Chalidowem o miano absolutnego dominatora wagi średniej w KSW na pewno sprzedałaby się znakomicie. Tyle że, jak zapewniają obydwaj zainteresowani, nigdy do niej nie dojdzie, bo panowie prywatnie bardzo się przyjaźnią i nie widzą szansy na taki pojedynek. Szkoda. Nie tak dawno w ringu KSW spotkali się inni dwaj przyjaciele. Borys Mańkowski i Rafał Moks stoczyli pamiętny bój na KSW 20. Swoją postawą przyćmili występy Jana Błachowicza, Karola Bedorfa i Mariusza Pudzianowskiego.

Walką marzeń pewnie nie tylko dla mnie byłoby skonfrontowanie Chalidowa z Tomaszem Drwalem. Oglądalność na pewno by dopisała, a wynik pojedynku nie byłby z góry przesądzony. Rozmowy na temat takiego starcia były już prowadzone. Pozostaje mieć nadzieję, że strony wrócą do negocjacji i tym razem zakończą się one pomyślnie. 

Niezależnie od tego kto będzie kolejnym przeciwnikiem Chalidowa mocno trzymam kciuki, żeby najlepszy zawodnik KSW zmierzył się z kimś o podobnym potencjale. Zarówno on sam, jak i kibice bez których nie byłoby ogromnego sukcesu federacji na to zasługują.

Autor: Dariusz Jaroń

INTERIA.PL

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij
Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
Dołącz do nas na:
instagram
  • Polecane
  • Dziś w Interii
  • Rekomendacje