Reklama

Reklama

Ronnie O'Sullivan miał wypadek samochodowy

Pięciokrotny mistrz świata w snookerze Ronnie O'Sullivan miał wypadek samochodowy w nocy z poniedziałku na wtorek, podał "The Mirror". Anglikowi, jaki i jadącemu z nim synowi, praktycznie nic się nie stało.

O'Sullivan wracał do domu we wschodnim Londynie po finale mistrzostw świata w Sheffield, w którym przegrał z Markiem Selbym 14-18.

Według medialnych doniesień 38-letni Ronnie i sześcioletni Ronnie młodszy, który z trybun Crucible dopingował swojego ojca, "oszukali śmierć" i musieli być wyciągani z wraka samochodu.

Do wypadku doszło na śliskiej nawierzchni autostrady M1. Obaj pasażerowie wyszli z niego bez szwanku, tylko "roztrzęsieni". "The Mirror", podając się na własne źródło, napisał, że warunki na drodze nie były najlepsze, ale przyczyną wypadku nie była zbyt duża prędkość.

Reklama

O'Sullivan, który w sumie ma na koncie pięć tytułów mistrza świata, dwa z nich wywalczył w 2012 i 2013. Porażka w tegorocznym finale z Selbym była pierwszą po serii 14 zwycięstw w Sheffield.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL