Reklama

Reklama

To będzie ostatni taki wyścig w tym roku?

W najbliższy piątek Formuła 1 po prawie trzyletniej przerwie ponownie zawita do Kanady. Kibice? Przeszczęśliwi! Gorzej z Nicholasem Latifim, dla którego prawdopodobnie będzie to ostatni domowy wyścig w karierze. Ba, niewykluczone że już więcej w tym roku nie zasiądzie za sterami bolidu F1. Transmisja zmagań w niedzielę o godzinie 19:55 w Eleven Sports 1 i Polsat Box Go.

Dramat. Tak w skrócie można podsumować dokonania Nicholasa Latifiego w sezonie 2022. Nieco bardziej złośliwi kibice powiedzą, że zwłaszcza w tym roku ten zawodnik to podręcznikowa definicja pay drivera, czyli człowieka który dostał się do Formuły 1 tylko ze względu na fundusz jakim dysponuje. Widząc wyniki tego przesympatycznego Kanadyjczyka fanom trudno nie przyznać racji. W kwalifikacjach totalnie odstaje od zespołowego partnera - Aleksa Albona. Ma zerowy dorobek punktowy i czasem potrafi rozbić bolid generując zespołowi potężne straty. Efekt? Koniec tego dobrego.

Reklama

RacingNews365 napisał o tym, że stanie się to w tym roku podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii na Silverstone. Fanów świetnie zapowiadającego się Australijczyka sprowadzają jednak na ziemię inne źródła, które informują o kontrakcie, ale obowiązującym dopiero od 2022 roku. I bądź tu mądry! Tak czy owak przed Nicholasem Latifim na 99% ostatni domowy wyścig, więc motywacji na godne pożegnanie się z własnymi kibicami na pewno nie zabraknie.

Charles Leclerc znów będzie miał pod górkę

W smutnych minach do Montrealu zawita również Ferrari. Włosi tym razem nie zawalili swoim kierowcom wyścigu źle dobraną strategią, a czymś znacznie gorszym - awarią obu bolidów. W najgorszej sytuacji znajduje się Charles Leclerc, który parę dni temu nie dojechał do mety i w weekend ma otrzymać czwartą turbosprężarkę (bezkarne są tylko trzy wymiany), co równoznaczne z cofnięciem o dziesięć pól na starcie. Co to oznacza? Prawdopodobieństwo kolejnej straty punktów do prowadzącego w generalce Maksa Verstappena.

O tym czy Monakijczykowi uda się doścignąć głównego rywala w walce o tytuł przekonacie się oglądając transmisje w Eleven Sports oraz Polsat Box Go. Z racji tego, iż wracamy do Ameryki Północnej, wyścig odbędzie się znów późnym wieczorem. Dwudziestu najszybszych kierowców świata na polach startowych ustawi się punktualnie o godzinie 20:00.

Harmonogram transmisji z Grand Prix Kanady 2022:

17.06 (piątek) Trening 1 - 19:55, Eleven Sports 2

17.06 (piątek) Trening 2 - 22:55, Eleven Sports 2

18.06 (sobota) Trening 3 - 18:55, Eleven Sports 1

18.06 (sobota) Kwalifikacje - 21:55, Eleven Sports 1

19.06 (niedziela) Wyścig - 19:55, Eleven Sports 1

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL