Potężny cios dla Ferrari po GP Chin. Hamilton i Leclerc zdyskwalifikowani
Wyścig o Grand Prix Chin w Formule 1 nie zakończył się po ostatnim okrążeniu. Tuż po dekoracji najlepszej trójki sędziowie znaleźli nieprawidłowości w bolidach Charlesa Leclerca, Lewisa Hamiltona oraz Pierre'a Gasly'ego. W godzinach popołudniowych polskiego czasu poznaliśmy oficjalny werdykt w sprawie. Jest on druzgocący dla wspomnianych zawodników, ponieważ doszło do dyskwalifikacji. Ferrari straciło wszystkie wywalczone w niedzielę punkty.

Niedzielne zmagania w Szanghaju nie obfitowały w wielkie emocje. Od startu do mety na prowadzeniu znajdowali się kierowcy McLarena, którzy sięgnęli po dublet. Z pierwszego miejsca cieszył się Oscar Piastri, a z zachowania pozycji lidera klasyfikacji generalnej Lando Norris. Nieco gorzej poszło na przykład duetowi Ferrari. Czerwone samochody, pomimo obiecujących występów w piątek oraz sobotę, nie włączyły się do walki o podium. Lewis Hamilton oraz Charles Leclerc zajęli odpowiednio piątą oraz szóstą lokatę.
Prawdziwy cios na ekipę z siedzibą w Maranello spadł jednak kilkadziesiąt minut po zakończeniu rywalizacji. Sędziowie dopatrzyli się nieprawidłowości w obu czerwonych bolidach. W przypadku Lewisa Hamiltona chodziło o nadmierne zużycie deski. "Bloczki, które służą do oceny tego komponentu, mierzyły 8,6 milimetra po lewej stronie i na środku, a po prawej 8,5 mm. Wymagana wartość to 9 mm" - wyjaśnił portal "parcfer.me". U Charlesa Leclerca uwagę zwrócono na zbyt lekki bolid. Ponadto pod lupą z identycznego powodu znalazł się wóz Pierre’a Gasly’ego.
Leclerc, Hamilton i Gasly zdyskwalifikowani. Ogromne zamieszenie w Chinach
W Chinach zwołano natychmiastowe spotkanie, którego głównym tematem były wspomniane wykroczenia. Werdykt okazał się niekorzystny dla trzech wyżej wymienionych zawodników. "Pierre Gasly, Charles Leclerc i Lewis Hamilton zostali zdyskwalifikowani z Grand Prix Chin" - napisała Formuła 1 w mediach społecznościowych.
Smucić powinni się zwłaszcza w Ferrari. "Scuderia" straciła kilkanaście cennych punktów, które w przyszłości mogą okazać się na wagę złota w walce o tytuł wśród konstruktorów. Cieszą się za to w Aston Martinie oraz Haasie, ponieważ do pierwszej dziesiątki awansowali Lance Stroll oraz Carlos Sainz.
Więcej na ten temat
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje