Partner merytoryczny: Eleven Sports

Dwa gole i kontuzja Roberta Lewandowskiego! Bayern Monachium - Borussia Dortmund 4-1

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij

Robert Lewandowski strzelił dwa gole i poprowadził Bayern Monachium do zwycięstwa z Borussią Dortmund 4-1 w hicie Bundesligi. Polski napastnik objął prowadzenie w klasyfikacji najlepszych strzelców (26 goli), ale przypłacił to urazem barku i w 71. minucie musiał zejść z boiska. "Lewy" uspokoił jednak fanów. Zapewnił, że uraz nie jest groźny i nie przeszkodzi mu zagrać z Realem Madryt w środowym ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

Robert Lewandowski w starciu z Borussią Dortmund
Robert Lewandowski w starciu z Borussią Dortmund/PAP/EPA

Borussia, zdziesiątkowana kontuzjami kluczowych piłkarzy (m.in. Łukasza Piszczka, który oglądał mecz z ławki rezerwowych), dobrze rozpoczęła, a gospodarze sprawiali wrażenie stremowanych, ale tylko przed niespełna trzy minuty.

Gdy rozegrali pierwszą akcję, Philipp Lahm dośrodkował z prawej strony, a niepilnowany Franck Ribery strzelił z woleja z 15 metrów i było 1-0!

W 10. minucie Marc Bartra faulował Ribery'ego ok. 22 metrów przed bramką Borussii, do piłki podszedł Robert Lewandowski i było 2-0! Polak strzelił nad murem, Ousmane Dembele przestraszył się i skulił zamiast wyskoczyć, w efekcie po chwili oglądał piłkę w siatce.

Przewaga Bawarczyków rosła. Snajper Borussii Pierre-Emerick Aubameyang był kompletnie odcięty od podań, a próbujący rozprowadzać nieliczne akcje gości Dembéle zagrywał niecelnie. Zanosiło się na jednostronne widowisko, a tymczasem Arturo Vidal zamiast wybić piłkę z pola karnego, wyłożył ją Raphaelowi Guerreiro, a ten atomowym strzałem o mało nie rozerwał siatki! Sven Ulreich, zastępujący powracającego do zdrowia Manuela Neuera, był bez szans.

W 24. minucie Lewandowski został ukarany żółtą karta za faul i tym samym "załatwił" sobie wolne pomiędzy pierwszym a drugim meczem ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów z Realem Madryt. To jego piąta żółta kartka, więc będzie pauzował w następnej kolejce Bundesligi.

Bawarczycy mieli przewagę i powinni zdobyć kolejne gole. Nie padały głównie dlatego, że nie układała się współpraca Arjena Robbena z Robertem Lewandowskim. Holender często brał na siebie ciężar gry, ale każdą akcję chciał kończyć indywidualnie, co coraz bardziej irytowało "Lewego". Zwracał uwagę Robbenowi, gestykulował, ale na nic.

Po swojej "firmowej" akcji (zejście do środka i strzał lewą nogą) Robben był bliski podwyższenia prowadzenie Bayernu w 40. minucie, ale Roman Buerki kapitalnie obronił. Bramkarz Borussii nie mógł jednak nic poradzić krótko po przerwie, gdy jego koledzy zostawili Holendrowi sporo miejsca. Tym razem strzał był idealny.

W 66. minucie Borussia skontrowała i Aubameyang miał stuprocentową okazję, ale Jerome Boateng wybił piłkę z linii bramkowej! Bayern odpowiedział kontrą, a Buerki sfaulował "Lewego" w sytuacji sam na sam. Sędzia podyktował "jedenastkę", którą pewnym strzałem wykorzystał sam poszkodowany. Został tym samym liderem klasyfikacji najlepszych strzelców. Ma na koncie 26 goli i wyprzedza Aubameyanga o jedno trafienie.

Roman Buerki fauluje Roberta Lewandowskiego/Getty Images

Polski napastnik poprosił jednak o zmianę, bo czuł ból w barku po upadku na murawę. Fani Bayernu pożegnali go owacją na stojąco.

W końcówce Borussia odważniej zaatakowała i w 86. minucie bliski zdobycia gola był Christian Pulisic, lecz kapitalną paradą gospodarzy uratował Sven Ulreich.

Bayern - Borussia 4-1. Galeria

Zobacz galerię
+2

MZ

Bayern Monachium - Borussia Dortmund 4-1 (2-1)

Bramki: 1-0 Franck Ribery (4.), 2-0 Robert Lewandowski (10.), 2-1 Raphaël Guerreiro (20.), 3-1 Arjen Robben (49.), 4-1 Robert Lewandowski (68. z karnego).

INTERIA.PL

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij
Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
Dołącz do nas na:
instagram
  • Polecane
  • Dziś w Interii
  • Rekomendacje