Reklama

Reklama

Copa do Brasil: Sociedade Esportiva e Recreativa Caxias do Sul - Botafogo Rio de Janeiro 1-1 (1-1)

6 lutego na Estádio Francisco Stédile w Caxias do Sul odbyło się starcie rozgrywek Copa do Brasil pomiędzy drużynami Recreativy Caxias a Botafogo. Pojedynek zakończył się w regulaminowym czasie zwycięstwem Botafogo 1-1, który wywalczył awans. Na stadionie stawiło się 3,021 widzów.

6 lutego na Estádio Francisco Stédile w Caxias do Sul odbyło się starcie rozgrywek Copa do Brasil pomiędzy drużynami Recreativy Caxias  a Botafogo. Pojedynek zakończył się w regulaminowym czasie zwycięstwem Botafogo 1-1, który wywalczył awans. Na stadionie stawiło się 3,021 widzów.

Obie drużyny grały dotychczas ze sobą tylko raz. Spotkanie zakończyło się remisem.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. W pierwszych minutach meczu piłkarze Botafogo nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 14. minucie na listę strzelców wpisał się Pedro Raul.

Jedyną żółtą kartkę w pierwszej połowie otrzymał Vinicius Baiano z zespołu gospodarzy. Była to 16. minuta meczu.

Zawodnicy Recreativy Caxias nawiązali walkę i doprowadzili do remisu jeszcze w pierwszej połowie. W 19. minucie wynik ustalił Carlos Alberto.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się remisem.

W 55. minucie żółtą kartkę dostał Bruno Ré z Recreativy Caxias. W 61. minucie Juninho Potiguar został zmieniony przez Léo Tilicę.

W 63. minucie Guilherme Santos został zmieniony przez Danila Barcelosa, a za Brunona Nazárię wszedł na boisko Rafael Navarro, co miało wzmocnić zespół Botafogo. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Viniciusa Baiana na Bruninha. Między 66. a 80. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując trzy żółte kartki piłkarzom gospodarzy i jedną drużynie przeciwnej. Trener Recreativy Caxias postanowił zagrać agresywniej. W 88. minucie zmienił pomocnika Yuriego i na pole gry wprowadził napastnika Da Silvę. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością.

Chwilę później trener Botafogo postanowił bronić wyniku. W trzeciej minucie doliczonego czasu spotkania postawił na defensywę. Za napastnika Luisa Henriquego wszedł Kanu, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi Botafogo utrzymać remis. Cztery minuty później czerwone kartki dostali: Marcelo Pitol (po drugiej żółtej), Juninho Potiguar, Da Silva z Recreativy Caxias. W drugiej połowie nie padły gole.

Arbiter pokazał pięć żółtych kartek i trzy czerwone piłkarzom Recreativy Caxias, natomiast zawodnikom gości przyznał jedną żółtą.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Reklama

Reklama

Reklama