Boks. Czerkaszyn wygrał przed czasem, narożnik poddał Oumę

Fiodor Czerkaszyn (12-0, 8 KO) miał pierwotnie zawalczyć z innym, mocniejszym przeciwnikiem. Do Łomży przyleciał jednak Kassim Ouma (29-13-1, 18 KO). Walka trwała krótko i chyba nikt nie jest z niej zadowolony. Duży niedosyt. - I my, i kibice zostaliśmy zrobieni w trąbę - tak promotor Andrzej Wasilewski skwitował ten pojedynek.

Co dokładnie wydarzyło się w Łomży? Czerkaszyn rozpoczął walkę w swoim stylu, czujnie szukając luki w boksie Oumy. W drugiej rundzie Fiodor zaatakował, miał przewagę i po jednej z akcji narożnik rywala... rzucił ręcznik. 

Reklama

Co ciekawe, Ouma wykazywał chęć dalszego kontynuowania walki. Do tego jednak nie doszło i pojedynek został przerwany. 

Co dalej z Czerkaszynem? Na jego test musimy jeszcze poczekać. Jest to niewątpliwie bardzo utalentowany i ułożony pięściarz - warto się mu przyglądać.

Dowiedz się więcej na temat: Fiodor Czerkaszyn

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje