Reklama

Reklama

Boks. Chavez jr: Jacobs walczył brudno, sędzia nie reagował

Po dobrym początku pojedynku z Danielem Jacobsem (36-3, 30 KO) zakrwawiony Julio Cesar Chavez jr (51-4-1, 33 KO) zachował się w sposób budzący kontrowersje i gniewną reakcję wśród widzów. Syn legendy poddał walkę, ale twierdzi, że został do tego zmuszony przez faule rywala i brak reakcji sędziego.

- To była bardzo dobra walka. Coraz bardziej go naciskałem, ale uderzył mnie głową i doznałem rozcięcia nad lewym okiem. Potem miałem problemy z powodu tej całej krwi. W narożniku nie mogłem oddychać. Jacobs używał łokci i głowy. Bardzo trudny pojedynek, nie mogłem walczyć dalej z powodu kłopotów z oddychaniem. Sędzia nie zwracał uwagi na faule - powiedział Chavez jr.

- Przepraszam kibiców, chciałbym rewanżu. Byłem faulowany, Jacobs walczył brudno i nie otrzymał ostrzeżenia. Gdyby walka trwała dalej, sędzia nadal pozwalałby na nieczyste zagrywki - dodał Meksykanin, który został wygwizdany i potępiony w dyskusjach po walce przez większość kibiców.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama