Reklama

Reklama

Mateusz Szczepaniak: Mam kłopoty ze startami

Włókniarz Częstochowa po słabym początku sezonu w ostatnim czasie zaczął nabierać rozpędu. "Lwy" zainkasowały kilka cennych ligowych punktów i wróciły do walki o laury w Ekstralidze.

W połowie pierwszej fazy rozgrywek zawodnicy spod Jasnej Góry zajmują w tabeli 4 miejsce. O ocenę aktualnej dyspozycji zarówno całego zespołu, jak i samego zawodnika poprosiliśmy Mateusza Szczepaniaka - juniora częstochowskiego Włókniarza.

Włókniarz Częstochowa po słabszym początku rozgrywek wydaje się wracać powoli do gry o najwyższe w Esktralidze laury. To jednak chyba wciąż jeszcze nie jest taka dyspozycja, jakiej oczekuje się po Włókniarzu?

Zawodnicy nie są jeszcze rozjeżdżeni. Kilku ma kłopoty ze sprzętem i wciąż to układa. Mam nadzieję jednak, że to wszystko jakoś zostanie uporządkowane i każdy dojdzie do porozumienia ze swoimi silnikami, a to zaprocentuje licznymi zwycięstwami.

Reklama

Trener Piotr Żyto twierdzi, że jedną z głównych przyczyn kilku porażek jest słaba postawa Antonio Lindbacka...

W tym roku Antonio ma problemy, trochę się gubi. Nie wiem, czym to jest spowodowane. Lindback przesiadł się na GM z Javy i szuka wciąż optymalnych ustawień, najlepszego silnika i sposobu jazdy. Jakoś mu to nie idzie, ale mam nadzieję, że dojdzie do ładu i w najbliższych meczach pokaże na co go stać.

A jak wygląda twoja dyspozycja? Na początku roku skarżyłeś się na brak startów. Czy teraz już jest wszystko w tym względzie dobrze?

Na pewno mam już teraz za sobą znacznie więcej jazdy niż na początku, a to znajduje przełożenie. Jednakże wciąż jeszcze szukamy tych najlepszych rozwiązań, więc liczę, że będzie jeszcze lepiej.

Co musisz dopracować, by wyniki były satysfakcjonujące?

Mam kłopoty ze startami. Nie zawsze równo wychodzę spod taśmy i nie zawsze w tym elemencie wygrywam. Na pewno muszę nad tym popracować.

Najważniejsza część rozgrywek to dopiero play - offy, a do nich jeszcze sporo czasu. Myślisz, że Włókniarz właśnie wtedy osiągnie optymalną formę?

Teraz nastąpił dopiero obrót kolejki i rozegraliśmy jedno spotkanie rewanżowe. Przed nami jeszcze sporo meczów. Myślę, że powinniśmy znaleźć się w pierwszej szóstce. Wiadomo, jak wygląda system rozgrywek. Mistrzem może zostać nawet zespół, który zajmuje szóstą pozycję. Mam nadzieję, że w play - offach osiągniemy optymalną formę i będziemy jechali w najlepszym składzie.

Na razie na czele tabeli jest Unibax Toruń, który chyba imponuje formą?

Na pewno mają silną drużynę. Dysponują bardzo dobrymi zawodnikami - jest Karol Ząbik, Wiesław Jaguś, Ryan Sullivan. Dobrze jedzie Matej Zagar. Zespół jest równy i punktuje. Od początku byli takimi faworytami.

Poniżej oczekiwań jadą chyba obrońcy tytułu Drużynowych Mistrzów Polski z Wrocławia?

Wrocław trochę zawodzi, ale mają sporo problemów. Ostatnio nie jechał Jason Crump i to nie pozostało bez wpływu.

Rozmawiał: Konrad Chudziński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje