Reklama

Reklama

PŚ w skokach: Rodzina Żyły w euforii, kacze udka na powitanie

Radość zapanowała w rodzinnym domu Piotra Żyły w Ustroniu, po tym jak stanął on wraz z Austriakiem Gregorem Schlierenzauerem na najwyższym stopniu podium zawodów Pucharu Świata na skoczni Holmenkollen w Oslo. Babcia Żyły oznajmiła, że powita go kaczymi udkami.

- Czuję wielką ulgę, bowiem syn zapracował na wygraną bardzo solidnie. I ja też zapracowałem, denerwując się podczas konkursu. Za dotychczasowe nerwy powinienem dziś dostać nagrodę - powiedział Zbigniew Żyła.

W niedzielne popołudnie telewizyjną transmisję oglądały w Ustroniu także matka współtriumfatora Ewa i babcia Zofia. - Po powrocie wnuka przygotuję mu jego ulubione kacze udka - zapewniła.

Kibice będą mieli okazję pogratulować zawodnikowi podczas mistrzostw Polski, 27 marca w Wiśle. Dzień wcześniej odbędą się zawody drużynowe.

Reklama

Trenerem klubowym Piotra Żyły (Wisły-Ustronianka) jest Jan Szturc.

W zawodach Pucharu Świata zadebiutował 16 stycznia 2006 roku w Sapporo. Zajął wówczas 19. miejsce. W ostatnich mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym wywalczył z zespołem brązowy medal.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL