Grał dla innego kraju, chce reprezentować Polskę. Jest jednak poważny problem
Igor Grobelny to siatkarz bardzo dobrze znany polskim kibicom. Grał w Cerrad Czarnych Radom, Cuprum Lublin, Projekcie Warszawa, a od 2024 roku jest zawodnikiem ZAKS-y. Jego ojciec, Dariusz Grobelny, grał dla reprezentacji Polski, ale jego dzieci wybrały inną drogę - zarówno Igor jak i Kaja grali w kadrze Belgii. Po czasie przyjmujący żałuje jednak swojej decyzji i marzy o tym, by móc zagrać z orzełkiem na piersi. Niestety, w tej sprawie również piętrzą się problemy.

Igor Grobelny ma za sobą udaną fazę zasadniczą w barwach ZAKSY Kędzierzyn-Koźle - w 28 meczach PlusLigi zdobył 390 punktów, co daje mu 16. miejsce w zestawieniu najskuteczniejszych zawodników tej części sezonu. I czyni go najlepiej punktującym siatkarzem trzykrotnego triumfatora Ligi Mistrzów. Gdyby nie okoliczności, zapewne byłby wymieniany jako kandydat do szerokiej kadry reprezentacji Polski. Jego powołanie nie jest jednak możliwe, co siatkarz wyjaśnił w rozmowie na kanale "Siatkarskie Ligi".
Igor Grobelny grał dla Belgii, chce zmienić barwy
Igor Grobelny wyjechał wraz z całą rodziną do Belgii pod koniec lat 90., gdy był jeszcze dzieckiem. On i jego siostra zarazili się siatkówką od ojca, Dariusza, również reprezentanta Polski i szybko złapali wiatr w żagle. Oboje zostali dostrzeżeni przez kadrę Belgii i zostali do niej zaproszeni. Przyjmujący ZAKS-y grał w niej od 2014 do 2019 roku i zrezygnował, by móc później grać na parkietach PlusLigi bez żadnych zobowiązań.
Okazało się jednak, że miał w tym też inny cel - próbę zyskania możliwości gry w reprezentacji Polski. Sprawa nie jest jednak tak prosta. Na przykładzie Wilfredo Leona widać było, jak długo trwa proces naturalizacji zawodnika, jeśli grał on wcześniej dla innego kraju. W przypadku Grobelnego zgody muszą udzielić Belgowie, a ci, jak na razie, nie kwapią się z udzieleniem zielonego światła przyjmującemu.
Igor Grobelny marzył o grze dla Polski
"Koniec końców wyszło na to, że dopóki federacja belgijska nie powie: okej, damy ci to zielone światło, to nie mogę nic więcej z tym zrobić... Czekam tak naprawdę na jakąkolwiek informację, bo nie ukrywam, że tak jak przed chwilą słuchałem o tej szerokiej liście powołanych zawodników, to ja wiem, że mnie na tej liście nie ma, bo ja nie mogę tam być, ale z drugiej strony też mam takie przeczucie, że kurczę myślę skromnie oczywiście, że to mógłby być ten jeden moment dla mnie" - opowiadał w rozmowie na kanale "Siatkarskie Ligi" Grobelny.
"Gdzie mógłbym się chyba załapać na tydzień treningów w Spale, dostania koszulki treningowej kadry Polski, czy koszulki meczowej kadry reprezentacji z moim nazwiskiem z polską flagą... Ja wtedy byłbym mega mega spełnionym człowiekiem i chyba takie moje największe marzenie, by się wtedy spełniło" - twierdził. Znany siatkarski ekspert, Jakub Balcerzak napisał, że szkoda mu Grobelnego. Decyzja sprzed lat odbija się teraz na jego karierze.
Więcej na ten temat
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje