Trener polskiego klubu zwolniony. Gorąco po spadku, jest pierwsza "ofiara"
Dla PSG Stali Nysa spadek z siatkarskiej PlusLigi był ciosem, po którym klub musi się pozbierać. Na razie wokół nyskiej siatkówki jest gorąco, co było widać choćby w czasie konferencji podsumowującej sezon. Kibice domagali się wówczas dymisji prezesa Roberta Prygla. Pierwsze decyzje po spadku już zapadły, ale nie dotyczą prezesa, a trenera. Po czterech miesiącach z klubem pożegnał się trener Francesco Petrella.

To był bardzo burzliwy sezon w Nysie, który zakończył się dla PSG Stal w najgorszy możliwy sposób. Zespół walczył o utrzymanie w siatkarskiej PlusLidze do ostatniej kolejki. I do ostatniego meczu zajmował bezpieczne, trzynaste miejsce w tabeli. W meczu o wszystko przegrał jednak na wyjeździe z Barkomem Każany Lwów, i to w nie najlepszym stylu, ostatniego seta przegrywając 14:25. Porażka w meczu 1:3 oznaczała zamianę miejscami z ukraińskim zespołem i pożegnanie z PlusLigą.
Rozczarowanie w Nysie było duże, bo w poprzednim sezonie drużyna grała w fazie play-off PlusLigi. Z elitą pożegnała się po pięciu latach. Szybko zaczęło się szukanie kozłów ofiarnych porażki. Niezwykle burzliwy przebieg miała konferencja prasowa, jaką po zakończeniu sezonu zwołał prezes Robert Prygiel. W jej trakcie zapewniał, że klub jest stabilny i będzie chciał jak najszybciej wrócić do PlusLigi.
Ale w czasie wystąpienia prezesa było gorąco. Jego wywód był przerywany przez kibiców, którzy również pojawili się na konferencji. Niektórzy wprost pytali prezesa, czy zamierza podać się do dymisji. "Jeżeli podam się do dymisji, to na pewno nie panom, tylko tym, którzy mnie zatrudniają" - skwitował Prygiel.
Siatkówka. Trener PSG Stali Nysa traci pracę
Ale pierwsze decyzje personalne po spadku właśnie zapadły. Klub oficjalnie poinformował o rozstaniu z trenerem Francesco Petrellą. Włoch nie poprowadzi zespołu w TAURON 1. Lidze.
Trener Francesco Petrella nie będzie kontynuował pracy z naszą drużyną w kolejnym sezonie. Dziękujemy za poświęcony czas i wysiłek włożony w zespół
Petrella żegna się ze Stalą Nysa po zaledwie czterech miesiącach pracy. Przejął drużynę po Danielu Plińskim, który zanotował słaby początek sezonu. Włochowi nie udało się wykonać najważniejszego zadania, czyli zapewnić drużynie utrzymania. Pod wodzą Petrelli siatkarze z Nysy wygrali pięć ligowych spotkań.
W tym roku z PlusLigą pożegnały się aż trzy zespoły. W przyszłym sezonie w elicie wystąpi bowiem tylko 14 zamiast 16 drużyn. Trwa walka o mistrzostwo Polski. Na razie do półfinału zakwalifikował się obrońca tytułu, zespół JSW Jastrzębskiego Węgla. Rywalizacja w trzech pozostałych parach ćwierćfinałowych nie została jeszcze rozstrzygnięta.












