Są takie spotkania, które wywołują we wszystkich momentalne uczucie wrzenia. Jednym z przykładów mogą być tutaj starcia między tureckimi zespołami Fenerbahce SK oraz Galatasaray SK. Nierzadko podczas meczów tych drużyn dochodzi do różnych, niemających zbyt wiele wspólnego ze sportową rywalizacją zdarzeń. Podobnie sytuacja miała się w środowym starciu tych ekip, które spotkały się ze sobą w ramach ćwierćfinału tegorocznej edycji Pucharu Turcji.
Ostatecznie to piłkarze "Aslanar" wyszli z tego spotkania zwycięsko, a to za sprawą dwóch goli, których autorem był Victor Osimhen. Po stronie drużyny, prowadzonej przez Jose Mourinho, jedyną bramkę tego dnia zdobył Sebastian Szymański, dla którego był to siódmy gol w barwach tureckiej drużyny podczas obecnego sezonu. Nie uchroniła ona jednak Fenerbahce od odpadnięcia z rywalizacji pucharowej. Odpadnięcia, które wiązało się z niemałymi kontrowersjami.
Nieprawdopodobne sceny w Stambule. 12 kartek i atak na trenera
Pierwsza połowa tego spotkania przebiegła względnie spokojnie, oczywiście jak na realia Derbów Stambułu. Emocje zaczęły narastać w miarę zbliżania się do zakończenia rywalizacji. W okolicy 70 minuty meczu sędzia po raz drugi sięgnął po żółty kartonik, zapewne nie wiedząc jeszcze, że zasadniczo mógłby go już nie chować. W niespełna 5 minut to samo ostrzeżenie dostało aż 6 zawodników (po 3 z obydwu stron red.), co łącznie z poprzednimi stanowiło już 8 żółtych kartek, pokazanych przez arbitra głównego tego spotkania.
Najgorsze miało jednak dopiero nadejść. W samej końcówce meczu doszło bowiem do awantury, między zawodnikami, która de facto od jakiegoś czasu wisiała w powietrzu. Eskalacja tego napięcia zakończyła się wykluczeniem aż trzech zawodników. Dodatkowo w samej końcówce starcia po żółtym kartoniku obejrzeli Przemysław Frankowski oraz Sebastian Szymański, co łącznie zamknęło bilans pokazanych kartek w tym spotkaniu na aż 12.
To jednak nie koniec nieprawdopodobnych wydarzeń, które mogliśmy obserwować się podczas ćwierćfinału Pucharu Turcji. Okazało się bowiem, że najbardziej skandalicznego zachowania dopuścił się... Jose Mourinho. W pewnym momencie ruszył on w kierunku oddalającego się od niego trenera Galatasaray Okana Buruka i złapał tureckiego szkoleniowca za nos. Ten padł na murawę, a stojący dookoła ludzie rozdzielili obu panów. Spotkanie to z pewnością zapisze się na kartach jako jedno z najbardziej brutalnych w historii Derbów Stambułu.















![PL: Liverpool - Manchester City. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000NDXT57D82N4NW-C401.webp)