Burza po decyzji Nikoli Grbicia, zaskoczył kibiców. Jest komentarz Sebastiana Świderskiego
Nikola Grbić we wtorek ogłosił nazwiska siatkarzy powołanych na najbliższy sezon kadrowy i wywołał burzę, ponieważ nie dał szansy m.in. Bartoszowi Kwolkowi i Karolowi Butrynowi. W sieci ruszyła dyskusja kibiców, głos na temat wyborów personalnych trenera polskiej kadry zabrał też Sebastian Świderski. Przyznał, że część powołań zaskoczyła go pozytywnie, a część negatywnie oraz wskazał "największego wygranego" tegorocznych powołań.

Zgrupowanie reprezentacji Polski siatkarzy rozpocznie się 30 kwietnia w Spale, a na nieco ponad miesiąc przed inauguracją przygotowań do kolejnego sezonu poznaliśmy listę zawodników powołanych przez Nikolę Grbicia. Zabrakło na niej pięciu wicemistrzów olimpijskich: Marcina Janusza, Grzegorza Łomacza, Pawła Zatorskiego, Mateusza Bieńka i Łukasza Kaczmarka.
"Są pewne prywatne sytuacje, są kwestie zdrowotne. Tak jest w przypadku Bienia (Mateusza Bieńka - przyp. red), jest jedynym zawodnikiem, który w ostatnich trzech latach dwa razy nie dokończył sezonu z kadrą właśnie ze względów zdrowotnych" - tłumaczył selekcjoner. To właśnie kwestie prywatne i zdrowotne miały zdecydować o absencji naszych największych gwiazd.
Nie wszystkie decyzje zostały jednak wytłumaczone przez Serba. W kadrze zabrakło Bartosza Kwolka i Karola Butryna, którzy świetnie prezentują się w barwach Aluron CMC Warty Zawiercie, nie ma też Dawida Wocha, czyli środkowego rozgrywającego świetny sezon w Asseco Resovii Rzeszów. To właśnie głównie o tych siatkarzy "upominają" się kibice komentujący w X (dawny Twitter) powołania Grbicia.
"Nie rozumiem czemu nie ma Karola B.? Połowę z tych atakujących to zjada" - stwierdził jeden z fanów w dyskusji, jaka wywiązała się pod postem siatkarskiego eksperta Jakuba Balcerzaka. "Szkoda ze nie ma w kadrze Dawida Wocha, bardzo przyjemny sezon w niego wykonaniu" - stwierdził ktoś inny. "Kwolek by musiał chyba sam na boisku wygrać mecz o złoto olimpijskie żeby Grbic go powołał. Musi czekać na zmianę trenera, pytanie czy się doczeka" - czytamy w kolejnym komentarzu.
Sebastian Świderski komentuje decyzje Nikoli Grbicia
Głos w sprawie powołań zabrał też Sebastian Świderski. Prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej w rozmowie z Polsat Sport przyznał, że był zaskoczony niektórymi wyborami. "Są zaskoczenia na plus, są też zaskoczenia na minus w sensie takim, że wielu naszych olimpijczyków nie ma na tej liście, ale wiem, że trener z nimi rozmawiał " - przyznał.
Jest też wielu młodych zawodników, którzy mają okazję pojawić się w tej reprezentacji po raz pierwszy. Jest to też decyzja związana z tym, że w tym roku mamy uniwersjadę i ci zawodnicy później przejdą do tej kadry uniwersjadowej. Trener chce mieć ich od początku, żeby mogli potrenować i obyć się z dużą siatkówką, żeby później mieli łatwiej na tym turnieju
~ dodał.
Dopytywany o największe zaskoczenie szef PZPS przyznał, że jego zdaniem największym zwycięzcą tych powołań jest Mateusz Czunkiewicz. "Rozegrał bardzo dobry sezon i pokazał, że ciężką pracą i swoją postawą na boisku można dać się zauważyć trenerowi reprezentacji i mimo tego, że ta pozycja jest obsadzona, można do tej reprezentacji wejść, mimo że nie jest się najmłodszym zawodnikiem" - tłumaczył.
Przypomnijmy, że Czunkiewicz, który gra w Ślepsku Malow Suwałki, ma 28 lat i jeszcze nigdy nie grał w reprezentacji Polski.
Więcej na ten temat
Zobacz także
- Polecane
- Dziś w Interii
- Rekomendacje