Reklama

Reklama

PGE Skra Bełchatów - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 w pierwszym meczu o złoto

Siatkarze ZAKS-y Kędzierzyn-Koźle wygrali w łodzkiej Atlas Arenie z PGE Skrą Bełchatów 3:0 w pierwszym meczu o złoty medal mistrzostw Polski. Znakomite spotkanie rozegrał Dawid Konarski (MVP). Po meczu obyło się pożegnanie Michała Winiarskiego, który zakończył sportową karierę.

Popularny "Winiar" rozegrał w "Biało-czerwonych: barwach 240 meczów. Ma na koncie dwa medale MŚ - srebrny (2006) i złoty (2014). Z reprezentacją wygrał Ligę Światową (2012) i zdobył srebro Pucharu Świata (2011). Największe sukcesy klubowe odnosił ze Skrą Bełchatów, której barw bronił w sumie przez osiem lat. Właśnie z tym klubem trzykrotnie zdobył mistrzostwo Polski i cztery razy wygrał Puchar Polski.

Kędzierzynianie w półfinale łatwo rozprawili się z Jastrzębskim Węglem. Skra natomiast okazała się lepsza od Asseco Resovii Rzeszów.

W fazie zasadniczej PlusLigi podopieczni Ferdinando De Giorgiego dwukrotnie przegrali z klubem z Bełchatowa (1:3 i 2:3).

Reklama

Początek meczu należał do bełchatowian. Znakomicie zagrywał Nikołaj Penczew, "gwoździa" z krótkiej wbił Sreczko Lisinać, a Sam Deroo został zablokowany. Skra objęła prowadzenie 4:1. Obrońcy tytułu szybko opanowali nerwy. Wzmocnili serwis i przyniosło to skutek. Kędzierzynianie wykorzystali niezbyt dobre przyjęcie rywali i zablokowali Mariusza Wlazłego oraz Penczewa (5:5). W kolejnych fragmentach oglądaliśmy walkę punkt za punkt. Kibice mieli okazję oglądać soczyste ataki z krótkiej w wykonaniu Lisinacia i Mateusza Bieńka. Po błędzie Benjamina Toniuttiego, który "wrzucił" w siatkę Deroo, Skra "odskoczyła" na trzy punkty (12:9). Wtedy o czas poprosił De Giorgi.

Kędzierzynianie ruszyli do odrabiania strat. Bardzo dobrze w tym zespole funkcjonował system blok-obrona, a kontry kończył Dawid Konarski. Kiedy Łukasz Wiśniewski w pojedynkę zatrzymał Kurka, kędzierzynianie tracili do Skry tylko punkt (13-14). Obrońcy tytułu szybko doprowadzili do remisu. Przy stanie 20:20 cierpliwie zagrali kędzierzynianie. Trzykrotnie "obijali" blok bełchatowian aż w końcu Konarski potężnym atakiem skończył akcję.

Atakujący ZAKS-y był pierwszoplanową postacią swojego zespołu w zaciętej końcówce. To po jego świetnej zagrywce (nie przyjął Kacper Piechocki) kędzierzynianie mieli pierwszą piłkę setową. Skra dzielnie walczyła, ale ZAKSA miała Konarskiego, który skończył trzy ważne ataki i ten decydujący o zwycięstwie gości w pierwszym secie 27:25.

Druga partia na początku była wyrównana, ale do stanu 3:3 zarysowała się przewaga kędzierzynian, którzy znakomicie grali zwłaszcza blokiem. Przez "ścianę" ZAKS-y nie mogli się przebić Wlazły, Lisinać i Penczew. Goście prowadzili już 9:4 i wtedy trener Skry Philippe Blain zdecydował się na zmianę rozgrywającego - Nicolasa Uriarte zastąpił Marcin Janusz. Gospodarze zaczęli mozolnie odrabiać straty. Ze skrzydeł kończyli Wlazły i Kurek. Do tego bełchatowianie dołożyli dobrą grę w defensywie. To wszystko sprawiło, że doprowadzili do stanu 9:10. Po drugiej stronie siatki mieli jednak godnego przeciwnika w postaci Konarskiego, który niemal nie mylił się w ataku. W zdobywaniu punktów wspierał go Deroo. ZAKSA znów wypracowała bezpieczną przewagę (15:11).

Siatkarze De Giorgiego pewnie zmierzali do wygrania drugiej partii. Przy stanie 20:17 w polu zagrywki stanął Wlazły, który atomowymi serwisami wlał jeszcze nadzieję w serca kibiców Skry. Serią kapitana Skry przerwał Konarski (21:19). Tak jak w pierwszej, tak i w drugiej partii reprezentant Polski dał popis. Skra w żaden sposób nie potrafiła zatrzymać Konarskiego, który dał ZAKS-ie setbola (24:21). Ostatni punkt kędzierzynianie zdobyli blokiem (zatrzymany Penczew). Po dwóch setach Konarski miał na swoim koncie aż 19 punktów!

W trzecim secie obrońcy tytułu poszli za ciosem. Błyskawicznie objęli wysokie prowadzenie 4:0. Skra miała ogromne kłopoty ze skończeniem ataku, a rywale wręcz przeciwnie. Niemoc gospodarzy "przełamał" Kurek (1:4). Bełchatowianie jeszcze poderwali się do walki i od stanu 3:8 zdobyli cztery punkty z rzędu. Na więcej kędzierzynianie już nie pozwolili i znów w roli głównej wystąpił Konarski. ZAKSA znów zbudowała bezpieczną przewagę (13:8). Zawodnicy Skry z każdą akcją tracili wiarę w odwrócenie losów rywalizacji. Trzeciego seta ZAKSA wygrała pewnie 25:19 i jest bardzo blisko obrony tytułu.

Rewanżowe spotkanie odbędzie się 24 kwietnia w Kędzierzynie-Koźlu (godz. 20.30).

Pierwszy mecz o złoty medal:

PGE Skra Bełchatów - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (25:27, 21:25, 19:25)

PGE Skra Bełchatów: Uriarte, Penczew, Lisinać, Wlażły, Kurek, Kłos, Piechocki (libero) oraz Bednorz, Janusz, Gladyr, Szalpuk, Milczarek

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Toniutti, Deroo, Wiśniewski, Konarski, Buszek, Bieniek, Zatorski (libero) oraz Czarnowski

Robert Kopeć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje