Comarch/Cracovia – MMKS Podhale 6-3 w 8. kolejce PLH

Najmłodszy i jedyny złożony wyłącznie z Polaków (na dodatek wychowanków) zespół w Polsce – MMKS Podhale Nowy Targ dzielnie walczył w Krakowie, ale poległ z mistrzem Polski – Comarch/Cracovią 3-6. Bohaterem gości był bramkarz Bartłomiej Niesłuchowski obronił 34 strzały. Pierwszej porażki w sezonie doznał oparty na reprezentantach Polski zespół KTH 1928

- Proszę napisać, że jestem pod wrażeniem młodej drużyny z Nowego Targu. Za dwa-trzy lata Polska będzie miała z nich świetnych hokeistów, a człowiek o nazwisku Marek Ziętara już teraz zasługuje na prowadzenie reprezentacji Polski - podkreślał uważny obserwator tego spotkania były sędzia międzynarodowy i eks-szef Cracovii Jacek Chadziński. Chadziński rok temu chciał zostać prezesem PZHL-u, ale środowisko uznało, że lepszym rozwiązaniem będzie powierzenie sterów Piotrowi Hałasikowi. Efekt tego wyboru jest taki, że dzisiaj ci, którzy głosowali na Hałasika zbierają wyborcze szable, by go odwołać, ale już nic nie zmieni faktu, że po roku rządów nowego prezesa zadłużenie PZHL-u przekroczyło trzy mln zł. Jak na związek, który ma przychody nieprzekraczające miliona, to kwota zawrotna.

Reklama

Podhalanie, by wystąpić w ekstraklasie, musieli się zdecydować na zapłacenie 100 tys. zł za dziką kartę. Za te pieniądze mogliby wzmocnić najmłodszy zespół w kraju. Ryzykowali, bo przecież oparta na 13 młodzieżowcach drużyna mogła zbierać lanie w każdym meczu, łącznie z dwucyfrówkami. Na razie Góralom decyzja o grze w PLH wychodzi na dobre. Młodzież pod batutą Marka Ziętary robi postępy i już dwukrotnie zdołała ograć Polonię Bytom, z którą jeszcze na wiosnę przegrała baraże o ekstraklasę.

W Krakowie "Szarotki" trzymały się dzielnie. Miały nawet szanse na wyrównanie, ale przy stanie 4-3 zmarnowały kontrę dwóch na jednego. Podhalanie mieli oparcie w nominalnie drugim bramkarzu Bartłomieju Niesłuchowskim, który ustabilizował formę. Niesłuchowski puścił tylko sześć spośród 40 celnych strzałów. W sporej mierze dzięki Niesłuchowskiemu nowotarżanie przetrwali w II tercji ponad 80 sekund gry w podwójnym osłabieniu.

Ozdobą meczu był gol rutyniarza Damiana Słabonia, który  trafił w krótki róg, w samo okienko. Podobnego gola na 4-3 strzelił Damian Zarotyński.

Comarch/Cracovia - Podhale Nowy Targ 6-3 (3-2, 2-1, 1-0)

Bramki: 1-0 Słaboń-A. Kowalówka-Witowski (5:12), 2-0 A.Kowalówka-S.Kowalówka-Słaboń (5:59), 2-1 Wielkiewicz-Łabuz (9:31), 3-1 Chmielewski (10:09), 3-2 Wronka (11:40 w podwójnej przewadze), 4-2 Chmielewski-Słaboń-S.Kowalówka (23:26 w przewadze), 4-3 Zarotyński-Olchawski (30:13), 5-3 Zvatora-Dvorzak-Chmielewski(39:35), 6-3 Noworyta-S. Kowalówka-Chmielewski (58:34 w przewadze).

Kary: Comarch - 12; Podhale - 10 minut. Widzów 600.

JKH GKS Jastrzębie - GKS Tychy 0-2 (0-0, 0-1, 0-1)

Bramki: 0-1 Michał Woźnica (26), 0-2 Josef Vitek (52-karny).

Kary: JKH - 8, GKS - 10 minut. Widzów 900.

Ciarko PBS Bank KH Sanok - 1928 KTH Krynica 2-1 (1-0, 0-1, 1-0)

Bramki: 1-0 Wojciech Milan (6:51), 1-1 Leszek Laszkiewicz (26:08), 2-1 Martin Vozdecky (44:31).

Kary: po 16 minut. Widzów: 2200.

HC GKS Katowice - Polonia Bytom 2-0 (1-0, 1-0, 0-0)

Bramki: 1-0 Michal Danko (8), 2-0 Filip Drzewiecki (32).

Kary: HC - 14, Polonia - 18 minut. Widzów 500.

Autor: Michał Białoński

Dowiedz się więcej na temat: Comarch Cracovia | MMKS Podhale Nowy Targ | KTH Krynica

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje