Partner merytoryczny: Eleven Sports

Piast - Cracovia 2-2. Szmatuła: Jak było w szatni w przerwie? Zostawię to dla siebie

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij

Piłkarze z Gliwic mogą mówić o dużym szczęściu. Dwa razy przegrywali wczoraj z Cracovią, w tym po bramce zdobytej już w doliczonym czasie przez Marcina Budzińskiego, a mimo to udało im się zdobyć jeden punkt. Piast wyrównał w ostatniej sekundzie z karnego. - Chwała chłopakom, że wytrzymali ciśnienie i jest jeden punkt - mówił po meczu Jakub Szmatuła.

Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      Jakub Szmatuła po meczu Piast - Cracovia 2-2/Michał Zichlarz/INTERIA.TV

      Bramkarz Piasta zastępował wczoraj w roli kapitana zespołu Radosława Murawskiego, który z powodu żółtych kartek nie mógł zagrać przeciwko Pasom. Trzeba przyznać, że był to dobry mecz doświadczonego Szmatuły, który kilkoma interwencjami uratował swoją drużynę przed stratą kolejnych goli.

      Cracovia wczoraj przeważała, a mimo to nie udało jej się odnieść pierwszego wyjazdowego zwycięstwa w tym sezonie. Piast grał z kolei tragicznie słabo. - Pierwsza połowa to była w naszym wykonaniu katastrofa. Nie było nas na boisku. Nie było agresji, gry. Katastrofa - przyznawał na pomeczowej konferencji Radoslav Latal, trener gliwiczan.

      W przerwie czeski szkoleniowiec dokonał zresztą dwóch zmian w swojej drużynie, wprowadzając na boisko, w miejsce Josipa Bariszicia i Michała Masłowskiego, Szaszę Żivca oraz Gerarda Badię, a potem także Sandro Gotala, który zdobył gola na 2-2 z jedenastki.

      - Jak było w szatni w przerwie? Zostawię to dla siebie. Potrafimy jednak grać w piłkę, co pokazaliśmy w drugiej połowie. Ta druga część spotkania z Cracovią jest namiastką, że w kolejnych meczach może być lepiej. Musimy jednak wyciągnąć odpowiednie wnioski - podkreśla Szmatuła.

      W tabeli Lotto Ekstraklasy Piast jest na razie na 12. miejscu z 18 punktami na koncie. W poprzednim sezonie drużyna trenera Latala miała po 16 kolejkach aż 37 punktów i była liderem. Kolejnym rywalem gliwiczan będzie w następnej kolejce Wisła Płock na wyjeździe. Potem dwa mecze u siebie z Koroną i Legią, żeby tuż przed świętami zmierzyć się jeszcze z Zagłębiem w Lubinie.

      Michał Zichlarz, Gliwice

      Bramkarz Piasta Gliwice Jakub Szmatuła (z prawej) oraz Piotr Malarczyk z Cracovii/Andrzej Grygiel/PAP

      INTERIA.PL

      Lubię to
      Lubię to
      0
      Super
      0
      Hahaha
      0
      Szok
      0
      Smutny
      0
      Zły
      0
      Udostępnij
      Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
      Dołącz do nas na:
      instagram
      • Polecane
      • Dziś w Interii
      • Rekomendacje