Reklama

Reklama

Pudzianowski - Thompson po raz trzeci?

James Thompson (18-14) w piętnastu poprzedzających 2011 rok potyczkach poniósł aż tuzin porażek i wydawało się, że jego kariera dobiegała końca. Nieoczekiwania "Kolos" zastopował naszego Mariusza Pudzianowskiego (5-2) podczas KSW 16, a w rewanżu na KSW 17 doszło do pamiętnych kontrowersji z werdyktem sędziowskim, w związku z którymi uznano pojedynek za nieodbyty.

Później Anglik odprawił szybko Boba Sappa, co trudne do wykonania ostatnio nie jest, by sprawić kolejną niespodziankę, zwyciężając na punkty Bobby Lashleya. Z kolei nasz "Pudzian" równie szybko zdemolował Sappa, a we wrześniu nie dał szans Christosowi Piliafasowi.

Mariusz już w najbliższą niedzielę wystąpi na gali MMC Fight Club w Londynie, gdzie zmierzy się z innym "strongmanem", Tyberiuszem Kowalczykiem. Mieszkający w stolicy Anglii "Kolos" już dawno zapowiedział, że osobiście wybierze się na galę, a teraz za pośrednictwem jednego z portali społecznościowych poinformował, iż postara się doprowadzić do trzeciej potyczki z Polakiem.

"16 grudnia zamierzam obejrzeć walkę Pudzianowskiego i jeśli to możliwe, doprowadzić do naszego trzeciego pojedynku" - napisał Thompson.

Przypomnijmy, że w Londynie wystąpi również najlepszy polski wojownik wagi ciężkiej, Damian Grabowski (16-1). Jego przeciwnikiem będzie Oli Thompson (9-4), zwolniony niedawno z UFC po dwóch kolejnych porażkach.

Dowiedz się więcej na temat: Pudzianowski | James Thompson | MALKOWSKI | Tyberiusz Kowalczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje