Reklama

Reklama

Damian Czykier: Ogromne zaskoczenie. Taki wynik brałbym w ciemno

U progu halowego, lekkoatletycznego sezonu w dobrej formie są nasi lekkoatleci. Pokazał to silnie obsadzony mityng "Czech Indoor Gala" w Ostrawie. Tam nasi zawodnicy zanotowali kilka bardzo dobrych wyników m.in. płotkarz Damian Czykier.

W czwartkowym mityngu w Ostrawie wzięli udział medaliści olimpijscy i mistrzostw świata, ze świetnymi biegaczkami z Kenii na czele. Była też silna reprezentacja naszych lekkoatletów. Ewa Swoboda wygrała biega na 60 metrów z bardzo dobrym czasem 7,21 s. Z kolei Karol Zalewski był drugi w nietypowym biegu na 300 m. Z dobrej strony pokazali się też nasi płotkarze.

W jednym z dwóch półfinałowych biegów na 60 metrów przez płotki, zaprezentowała się trójka Polaków: raciborzanie Artur Noga i Dawid Żebrowski, a także Damian Czykier. Nasi zawodnicy pobiegli nieźle, ale nie dali rady Petrowi Svobodzie. Czech wygrał z czasem 7,56 s. i wyprzedził Czykiera (7,77 s.) oraz Nogę (7,84 s.). Żebrowski był piąty (7,87 s.).

W finale Svoboda ponownie był najszybszy, wygrywając z czasem 7,61. Drugi był mistrz USA Jarret Eaton z wynikiem 7,66, Czykier trzeci z rezultatem 7,71, a Noga piąty 7,79.

- Ogromne zaskoczenie, naprawdę! Po treningach wychodziło, że jestem ociężały, i że jak "złamię" 7,80, to będzie cud i naprawdę w ciemno brałbym taki wynik. A tu się okazuje, że w pierwszym starcie uzyskałem minimum na mistrzostwa świata. Nigdy jeszcze coś takiego mi się nie zdarzyło - mówił zaskoczony Czykier.

Nasz czołowy płotkarz, po pierwszym starcie w halowym sezonie w Ostrawie, ma więc powody do zadowolenia. - Była tutaj superstawka rywali. Tym bardziej cieszy taki rezultat. Teraz pozostaje kibicować w następnych startach - mówi z uśmiechem.

Zawodnik myśli o marcowych halowych mistrzostwach świata w Birmingham, ale nie stawia przed sobą wygórowanych celów. - Szczerze powiedziawszy bardziej skupiam się na pobiciu swojej "życiówki". To jest hala, ja akurat tutaj nie mam mocnego biegu. Natomiast pobicie rekordu życiowego, to będzie dla mnie ogromny, pozytywny bodziec na lato - podkreśla Czykier, którego rekord życiowy w hali, to 7,65.  
   
Powody do zadowolenia miał też doświadczony Artur Noga.  - Jak na pierwszy bieg w sezonie, to nie było najgorzej. Dla mnie fajnie wystartować w Ostrawie, bo to niedaleko domu, do Raciborza choć jechałem tutaj z Warszawy. Cel na ten sezon? Biegać jak najszybciej - mówił nasz doświadczony płotkarz.

Reklama

Z Ostrawy Michał Zichlarz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL