Potężna awantura w Hiszpanii. Laporta dostał furii. To nie przejdzie bez echa
Nie milkną echa sobotniego meczu Getafe - Barcelona (1:1), po którym "Duma Katalonii" traci do liderującego Realu Madryt już siedem punktów. Dystans między gigantami być może byłby w tabeli nieco mniejszy, gdyby arbiter dostrzegł ewidentny faul na Julesie Kounde i podyktował "jedenastkę". Ale sędziowie znacznie chętniej przyznają rzuty karne "Królewskim". Pokazuje to dobitnie raport przygotowany przez "Mundo Deportivo".

"Sędziowanie w Getafe to hańba. Fakt, że rzut karny nie został przyznany po akcji z Kounde, jest skandalem. To skandal. Trzeba to wyraźnie powtórzyć jeszcze raz!" - grzmiał w poniedziałkowy poranek Joan Laporta podczas krótkiego spotkania z dziennikarzami.
Prezes Barcelony dostał furii, ale trudno posądzać go o przesadę. Faul na Julesie Kounde rzeczywiście był ewidentny. A to nie pierwsza taka sytuacja w tym sezonie. Gdyby coś podobnego przydarzyło się piłkarzowi Realu Madryt, prawdopodobieństwo podyktowania "jedenastki" wzrosłoby niepomiernie.
Real Madryt na cenzurowanym. Rzuty karne to od lat... specjalność "Królewskich"
W Hiszpanii "od zawsze" panuje przekonanie, że sędziowie sprzyjają "Los Blancos". Można się z taką opinią zgadzać lub nie, ale suche fakty zdają się tę tezę wspierać. Wystarczy spojrzeć na statystyki rzutów karnych z trwającego sezonu ligowego.
Jak podaje "Mundo Deportivo", piłkarze Realu wykonywali do tej pory dziewięć "jedenastek". Ich rywale? Ani jednej. W przypadku Barcelony ta relacja wynosi 4:3. A w odniesieniu do drugiego w tabeli Atletico Madryt 2:1.
Wnioski? Nasuwają się same. Kibice "Blaugrany" mają poczucie dotkliwej krzywdy. Fani Realu tylko chichotają. W erze VAR nie ma przecież decyzji błędnych - oczywiście tylko w teorii.
Wykazana dysproporcja nie dotyczy wyłącznie sezonu 2024/25. Jeśli spojrzymy na sześć ostatnich lat, przechył wygląda bardzo podobnie. Real - 52 rzuty karne wykonywane przy 21 dla rywali. Barcelona - 34:23, Atletico - 29:24.
Robert Lewandowski w La Liga podchodził w tym sezonie do rzutu karnego trzykrotnie. Okazał się niezawodnym egzekutorem w dwóch przypadkach - pokonał bramkarzy Valencii (2:1) i Sevilli (5:1). Zawiódł natomiast w pojedynku z golkiperem Villarrealu (5:1).
Jak to wygląda u najgroźniejszych konkurentów Polaka z Realu? W lidze Kylian Mbappe miał okazję uderzać "z wapna" pięciokrotnie i cztery razy cieszył się ze zdobycia bramki. Z kolei Vinicius Junior skutecznie egzekwował obie "jedenastki", do których wykonania został desygnowany.
Po 20 kolejkach bieżącego cyklu tabelę otwierają "Królewscy" - z dwoma punktami przewagi nad Atletico i już siedmioma nad Barceloną.













