Partner merytoryczny: Eleven Sports

Co się dzieje z Andrejczyk? Po igrzyskach zrobiła badania. Tak wykryła chorobę

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij

To miał być medal. Niekoniecznie od razu zloty, ale miejsce Marii Andrejczyk na podium igrzysk w Paryżu wydawało się czymś naturalnym. Skończyło się jednak ogromnym rozczarowaniem. Wicemistrzyni olimpijska z Tokio była dopiero ósma, mimo że w eliminacjach okazał się bezkonkurencyjna. Co stało za fatalnym występem w finale? Na to pytanie w rozmowie z Eurosportem odpowiada trener naszej najlepszej oszczepniczki, Cezary Wojna.

Maria Andrejczyk
Maria Andrejczyk/Aleksandra Szmigiel/Reporter

Maria Andrejczyk jednym rzutem wygrywała eliminacje w trzech olimpijskich konkursach. W finałach zawsze spisywała się słabiej. W Rio de Janeiro była czwarta, w Tokio druga, a w Paryżu - dopiero ósma.

- Nie będę owijać w bawełnę, spieprzyłam tę robotę koncertowo, poziom był żałośnie niski. Strasznie żałuję, że nie udało mi się tej mocy wykorzystać - mówiła z podniesioną głową tuż po występie w tegorocznych igrzyskach.

Dała też do zrozumienia, że są rzeczy, o których nie chce mówić przed kamerą. Nie zamierzała się usprawiedliwiać czynnikami od niej niezależnymi. Miała świadomość, że jeśli zredukuje w ten sposób u kibiców poczucie rozczarowania, to w bardzo nikłym stopniu.

Andrejczyk cierpiała w trakcie igrzysk. Trener Cezary Wojna widział wszystko z bliska

Bardziej otwarcie wypowiada się na ten temat trener oszczepniczki, Cezary Wojna. W rozmowie z Eurosportem wskazuje na problemy zdrowotne Andrejczyk, które uniemożliwiły pokazanie się na Stade de France z jak najlepszej strony.    

- Eliminacje były w środę, fajne, bardzo udane - przypomina Wojna. - W czwartek spotkaliśmy się na treningu, takim pobudzeniu siłowym, a Maria mówi, że ma za sobą nieprzespaną noc, stan podgorączkowy i ból brzucha. Wtedy miałem jeszcze nadzieję, że to tylko objaw lekkiego stresu przed finałem. A w piątek Maria znowu mówi, że boli, nic nie przechodzi. Już wiedziałem, że coś jest nie tak.

Miałem jeszcze nadzieję, że to tylko objaw lekkiego stresu przed finałem. A w piątek Maria znowu mówi, że boli, nic nie przechodzi. Już wiedziałem, że coś jest nie tak.

~ Trener Cezary Wojna

Od czerwcowych mistrzostw Polski 28-latka narzekała na uraz stawu skokowego prawej nogi. Wcześniej borykała się z tym problemem również w mistrzostwach Europy. Z tego powodu w okresie przygotowawczym do igrzysk nie trenowała techniki z pełnego rozbiegu. 

- Jakieś rzuty z marszu, z trzech kroków, co najwyżej namiastka treningu - mówi Wojna. 

W stolicy Francji zawodniczka otrzymała zastrzyk w kontuzjowany staw i przyjęła leki przeciwbólowe. Wygrała eliminacje. W finale cisnęła oszczep na 62,44 m - to było zdecydowanie za mało na podium. Skończyła zawody dopiero na ósmej lokacie. 

- Po igrzyskach Maria miała trochę dość, wiedziała, że ten medal leżał na ziemi, wystarczyło się schylić. Zrobiła badania. Okazało się, że ma zapalenie układu moczowego, do tych wszystkich kłopotów jeszcze to. W Paryżu przechodziła, co by nie mówić, dosyć poważną chorobę. Widziałem, jak w tym finale gasła - opowiada otwarcie szkoleniowiec.  

Co teraz? Andrejczyk już snuje wizje udanego startu na igrzyskach w Los Angeles. Ale najpierw przyszłoroczne mistrzostwa świata w Tokio. Rzutem z olimpijskich eliminacji zapewniła już sobie udział w tej imprezie. 

- Jeżeli Bóg nas dobrze poprowadzi, to będziemy walczyć o najwyższe cele. Maria jest zdeterminowana, żeby wrócić na swój poziom - zapewnia Wojna.

Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      Maria Andrejczyk: Nikt za mnie tego życia nie przeżyje. WIDEO/Polsat Sport/Polsat Sport
      Maria Andrejczyk/BEN STANSALL/AFP
      Maria Andrejczyk/Adrian Slazok//Reporter
      Maria Andrejczyk/ANDREJ ISAKOVIC/AFP

      INTERIA.PL

      Lubię to
      Lubię to
      0
      Super
      0
      Hahaha
      0
      Szok
      0
      Smutny
      0
      Zły
      0
      Udostępnij
      Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
      Dołącz do nas na:
      instagram
      • Polecane
      • Dziś w Interii
      • Rekomendacje