Reklama

Reklama

Stelmet Zielona Góra czeka ciężka przeprawa z Treflem Sopot

Mistrzowie Polski - koszykarze Stelmetu Zielona Góra zmierzą się z Treflem Sopot w starciu o finał Tauron Basket Ligi. W drugiej parze półfinałowej PGE Turów Zgorzelec rywalizuje z Rosą Radom.

W obecnym sezonie Stelmet grał z Treflem już pięciokrotnie. Korzystniejszym bilansem legitymują się zielonogórzanie, którzy wygrali wszystkie cztery ligowe mecze, jednak w przypadku dwóch spotkań do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. Mistrzowie Polski jedynej porażki z sopocianami doznali w meczu o Superpuchar, przegrywając w Zielonej Górze 71:76.

Oba zespoły nie miały zbyt wiele czasu na przygotowanie się do zaczynającej się w czwartek rywalizacji. Wszystko dlatego, że koszykarze Trefla awans do półfinału wywalczyli dopiero w poniedziałkowy wieczór, kiedy po dramatycznym meczu trzeci raz pokonali Energę Czarnych Słupsk i wygrali rywalizację 3:2.

Reklama

Zielonogórzanie na regenerację sił mieli nieco więcej czasu, gdyż do decydujących o medalach pojedynków przygotowywali się już od soboty, a od wtorku trener Uvalin wraz ze swoimi asystentami rozpoczął zajęcia przygotowujące pod kątem rywalizacji z Trefelem Sopot. Co najważniejsze w treningach brał udział podstawowy center Stelmetu Vladimir Dragicevic, który z powodu kontuzji kciuka nie wystąpił w ostatnim meczu z Asseco.

Droga do półfinału Tauron Basket Ligi wiodła zielonogórzan przez rywalizację z Asseco Gdynią. Stawiani w roli zdecydowanych faworytów mistrzowie Polski dość niespodziewanie przegrali w drugim meczu na własnym parkiecie i do strefy medalowej awansowali dopiero po czterech spotkaniach (Stelmet wygrał rywalizację 3:1).

- Asseco było trudnym i wymagającym rywalem, ale ostatecznie osiągnęliśmy cel jaki sobie założyliśmy, czyli awans do kolejnej rundy. To był jednak dopiero pierwszy krok na drodze, którą  sobie wyznaczyliśmy. Po przegranym meczu w Zielonej Górze wcale nie byliśmy w dobrej sytuacji, ale w decydujących pojedynkach w Gdyni pokazaliśmy duży charakter i to pomogło nam znaleźć się w półfinale - skomentował rywalizację z Asseco trener Uvalin.

Seria ćwierćfinałowa pokazała, że obrońcy tytułu wciąż nie są w najwyższej formie. Zielonogórzanie, chcąc myśleć o wyeliminowaniu Trefla Sopot, muszą wiele poprawić w swojej grze.

- Jednym z naszych kłopotów są zbiórki. Musimy wykazać się zaangażowaniem w walce o zbiórki, bo w mojej ocenie tym elementem wygrywa się mistrzostwo. Nie mamy wielkich zawodników, musimy więc sobie mocno pomagać, chociażby w zastawianiu rywali pod koszami. Dodatkowo przydałoby się poprawić nieco skuteczność, gdyż w serii z Asseco nie była ona najwyższa - mówił na antenie Radia Zielona Góra Łukasz Koszarek.

Rywalizacja w półfinale toczy się do trzech wygranych. Pierwsze dwa mecze zostaną rozegrane w Zielonej Górze.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje